Fabgregas ma nowego kandydata do Złotej Piłki. Zmienił zdanie. "Szalony sezon"

Cesc Fabgregas wskazał nowego kandydata do Złotej Piłki. Były piłkarz FC Barcelony i Chelsea uważa, że na wyróżnienie po niesamowitym finale Ligi Mistrzów zasłużył Thibaut Courtois, czyli bramkarz Realu Madryt.

Chyba nie ma kibica Realu Madryt, który nie byłby pod wrażeniem tego, w jaki sposób w sobotnim finale zaprezentował się Thibaut Courtois. Belg obronił aż dziewięć strzałów. Ostatni raz udało się to bramkarzowi w finale Ligi Mistrzów 18 lat temu.

Zobacz wideo Grosicki odbył szczere rozmowy z Michniewiczem. "Jak nie będzie szło, to mam wejść"

Courtoisowi sprzyjało również szczęście. W 21. minucie strzelał Sadio Mane, a piłka po ręce bramkarza Realu Madryt trafiła w słupek. W drugiej połowie Belg w imponującym stylu obronił strzał z bliska Salaha. To jednak nie przesłania niewiarygodnego wręcz występu. Golkiper bez dwóch zdań uratował Real przed porażką.

Ireneusz Mamrot, trener legenda dla Chrobrego Głogów ocenia szanse klubu na awans. 'Skoro doszli do tego momentu, to znaczy, że zasługują na awans'.Chrobry przed historyczną szansą na awans. "Jeśli nie teraz, to kiedy?"

– Liverpool walczył do końca w Premier League. Wygrał dwa puchary. Byli naprawdę mocni i myślę, że zagrałem świetny mecz i to była różnica, ponieważ mieliśmy tylko jedną szansę i ją wykorzystaliśmy – powiedział po meczu strzegący bramki hiszpańskiej drużyny.

Taki występ bramkarza "Królewskich" spowodował, że wielu ekspertów widzi go w gronie najlepszych piłkarzy na świecie. Wśród nich jest Cesc Fabregas, który zmienił zdanie w sprawie kandydatów do Złotej Piłki. - Dodałbym do listy i prawdopodobnie dał nagrodę Courtois. Szalony sezon - napisał Fabregas.

Hiszpański środkowy pomocnik jeszcze kilkadziesiąt minut przed finałem LM wskazywał trzy inne nazwiska w gronie jego faworytów do prestiżowego wyróżnienia. To Sadio Mane, Mohamed Salah i Karim Benzema. Fabregas podkreślał jednak, że jego zdaniem najlepszego piłkarza świata wyłoni w tym roku właśnie finał na Stade de France. 

Gdyby okazało się, że prestiżowa nagroda w plebiscycie „France Football" rzeczywiście trafiłaby do Courtoisa, to Belg napisałby niezwykłą historię. A to dlatego, że w historii tego wyróżnienia tylko jednemu bramkarzowi udało się wygrać. To było w 1963 r., kiedy wybrano radzieckiego zawodnika Lwa Jaszyna.

Piłkarze Realu Madryt w sobotni wieczór w Paryżu pokonali Liverpool po bramce Viniciusa z 59. minuty i wygrali rozgrywki Ligi Mistrzów. W ten sposób sięgnęli po 14. w historii klubu triumf w Champions League.

Więcej o: