El. MŚ 2018. Niespodzianka! Pogromcy Polaków nie mieli argumentów. Dania zremisowała z Irlandią

Niedawni pogromcy reprezentacji Polski tym razem tak skuteczni nie byli. W pierwszym meczu barażowym zremisowali u siebie z Irlandią 0:0. Okazji na gola mieli wiele.

Irlandzcy kibice w sobotę zalali Kopenhagę i bardzo licznie stawili się też na stadionie Telia Parken, zajmując miejsca również w duńskich sektorach. Wsparcie fanów Wyspiarzom bardzo się przydało. Nieustanne ataki Duńczyków i ich napór na bramkę, przetrwali. Raz  fantastycznie spisywał się Darren Randolph, innym razem sprzyjało im szczęście. 

Randolpha na pewno trzeba pochwalić, m.in za wybicie mocnego strzału Jensa Larsena z 10 minuty i obronę dobitki Andreasa Corneliusa. W tym drugim przypadku bramkarz złapał piłkę niemal na linii bramkowej. Popisał się też pod koniec 1. połowy, gdy naprawił błąd swego obrońcy. Odbił niezwykle mocne uderzenie Christiana Eriksena. Dobitka Pione Sisto z bliższej odległości mogła być bardzo groźna, ale 22-latek uderzył minimalnie niecelnie.

Druga połowa to bicie Duńczyków w mocny irlandzki mur. Pięć celnych strzałów na bramkę nie dało żadnych efektów. Goście byli natomiast groźni po stałych fragmentach gry, bronili się i atakowali bardzo agresywnie. Porównując z niedawnym meczem Polaków, nie oddali Duńczykom środka pola, co było kluczem do osiągnięcia korzystnego wyniku. 0:0 na trudnym terenie w Kopenhadze to ich sukces i spora niespodzianka. Irlandczycy w ten sposób nie przegrali swojego siódmego, wyjazdowego meczu o punkty. 

We wtorkowym rewanżu w Dublinie ich szansę na wyjazd do Rosji, trzeba będzie ocenić wyżej. 

Najnowsze informacje