Oto prawda o wuefie w polskiej szkole. 14-latka mówi wprost. "Dziwnie"

Dawid Szymczak
Lekcja WF - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

- Najczęściej na wuefie się wygłupiamy. Niby już ósma klasa, ale trudno w coś pograć poważnie. Kto nie ma ochoty ćwiczyć, to załatwia zwolnienie - mówi czternastoletnia Nikola. O to, jak wyglądają wuefy w polskich szkołach, pytamy uczniów. Potwierdzają słowa nauczycieli: pasja - zamiast się z wiekiem pogłębiać - wygasa.

Ministerstwo Sportu razem z Ministerstwem Edukacji wprowadza do polskich szkół program "Sportowe talenty" - na razie pilotażowo, w dwóch województwach: opolskim i lubelskim, a od nowego roku szkolnego chciałoby wpisać go w podstawę programową w całej Polsce. Uczniowie wszystkich szkół - podstawowych i ponadpodstawowych - mieliby cztery razy w roku być testowani w kilku podstawowych konkurencjach: biegach, skoku w dal i planku/desce. 

Ministerstwo zaznacza, że bliźniaczy program sprawdził się w Słowenii, która odnosi wiele sukcesów na największych sportowych imprezach - igrzyskach i mistrzostwach. Gdy nieoficjalnie pytamy, czy system słoweński został wcześniej dokładnie przeanalizowany, poparty rozmowami ze Słoweńcami czy badaniami w tym zakresie, słyszymy, że wystarczy spojrzeć na liczbę zdobywanych przez nich medali i zestawić ją z niewielką liczbą obywateli.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...