Szok i dyskwalifikacja na UFC! Półprzytomny Sterling zostawił pas w oktagonie [WIDEO]

Zaskakujący koniec walki o mistrzowski pas wagi koguciej na gali UFC 259. Rosjanin Piotr Jan przegrał z Aljamainem Sterlingiem przez dyskwalifikację po nielegalnym uderzeniu kolanem.

Lepiej walkę rozpoczął Sterling, który ruszył na mistrza. Nie chciał pozwolić mu się rozkręcić i w pierwszej rundzie trafił go latającym kolanem i sprowadził do parteru. Cios obudził Rosjanina, który prawym prostym posłał rywala na deski.

Zobacz wideo Polak chce podbić UFC. „Byłem podwójnym mistrzem KSW. Teraz chcę to powtórzyć w UFC”

W kolejnych rundach zarysowywała się przewaga Jana, który rzeczywiście się rozkręcał, a Jamajczyk padł ofiarą tempa, które sobie narzucił w tej walce. Stracił szybkość i przyjmował coraz więcej ciosów od mistrza, nie potrafiąc go obalić.

Piotr Żyła"Byłem tutaj najlepszy! Jak Power Rangers się zamieniałem". Piotr Żyła, MVP mistrzostw świata

Sterling zostawił pas w oktagonie

Walka zakończyła się w czwartej rundzie w najmniej spodziewany sposób. Sterling był w parterze, nad nim stał jego rywal. Nagle Jan wyprowadził potężny cios kolanem na głowę Jamajczyka. Kopnięcie było nielegalne, sędzia przerwał pojedynek i dał czas Sterlingowi na dojście do siebie. W klatce pojawił się lekarz. Pretendent nie był w stanie kontynuować walki, więc sędzia zakończył pojedynek. Tym samym Piotr Jan stracił pas mistrza świata wagi koguciej UFC. Nowym mistrzem został Aljamain Sterling, który odebrał pas półprzytomny, jednak zostawił go w oktagonie pokazując, że nie chciał go zdobyć w taki sposób. Jeszcze przed ogłoszeniem dyskwalifikacji Jamajczyk rozpłakał się w oktagonie.

- To nie powinno mieć miejsca. Po takim ciosie to koniec. Lekarz wchodzi, robi swoje i to koniec - skomentował decyzję sędziego o daniu Sterlingowi czasu na dojście do siebie zawodnik UFC, Justin Gaethje.

Po walce komentator UFC, Joe Rogan, ujawnił, że narożnik Rosjanina zasugerował mu wyprowadzenie takiego ciosu. Wydawało się, że Jan ma tę walkę pod kontrolą, ale na dwóch kartach sędziowskich przegrywał o punkt, na trzeciej o punkt prowadził.

W walce wieczoru Jan Błachowicz wygrał z Israelem Adesanyą w pojedynku o pas mistrzowski UFC w kategorii półciężkiej.