Poruszające wyznanie Anny Twardosz. "Choruję na bulimię i depresję"

- Może dla niektórych będzie to szok i nie wiem, czemu to piszę, ale uważam, że to może mi pomóc zamknąć jakiś rozdział. Od paru lat choruję na bulimię i depresję - napisała w odważnym wpisie na Instagramie polska skoczkini narciarska, Anna Twardosz. 21-latka od kilku miesięcy nie może wrócić do dobrej formy.

Jeszcze w sezonie 2020/2021 wydawało się, że kariera Anny Twardosz nabiera rozpędu. Wówczas była jedyną Polką, która w miarę regularnie potrafiła punktować w zawodach Pucharu Świata. Sezon olimpijski był jednak bardzo rozczarowujący i zawodniczka ta nie pojechała na igrzyska w Pekinie.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Mocne wyznanie Anny Twardosz. "Jestem świadoma tego, że mam za dużo kilogramów"

Twardosz nie oglądaliśmy też podczas Letniego Grand Prix w Wiśle. Pojawiła się na starcie dopiero podczas sobotniego konkursu FIS Cup w Szczyrku, gdzie zajęła dopiero 20. pozycję. Jej ostatnią formę wyjaśnił wpis, który zdecydowała się opublikować na Instagramie po konkursie. 

Lotos Cup 2016 w skokach narciarskichFuzja Orlenu z Lotosem i epokowa zmiana w polskich skokach. PZN czeka na rozmowy

- Po tylu latach stwierdziłam, że jestem gotowa przedstawić wam to, co czuję. Może dla niektórych będzie to szok i nie wiem, czemu to piszę, ale uważam, że to może mi pomóc zamknąć jakiś rozdział. Od paru lat choruję na bulimię i depresję. Nie chcę siebie usprawiedliwiać za moją wagę. Wiem, jak to wygląda, ale chcę, żeby niektórzy wiedzieli, jak jest. Jestem świadoma tego, że mam za dużo kilogramów, ale czy to jest powód, żeby nie robić tego, co kocham? – napisała odważnie skoczkini.

We wpisie Twardosz nie zabrakło też odniesienia do kontrowersyjnej zasady, którą zdecydował się wprowadzić od tego roku Polski Związek Narciarski. Działacze postanowili odciąć finansowanie zawodniczkom, które mają BMI powyżej 21. 

– Moim priorytetem na ten sezon było to, aby się wyleczyć. Wiem, że nie będę startować w tym sezonie w zawodach, bo moje BMI się nie zgadza, co w ogóle nie pomaga. Nie jestem święta, ale staram się każdego dnia, więc nie pakujmy wszystkich do jednego worka. Bardzo się tego wstydziłam, dlatego mało osób o tym wiedziało – kontynuowała.

 

– Poczucie wstydu, które cały czas odczuwam, nie pozwala mi w pełni cieszyć się życiem i czuć się komfortowo. Piszę to też dla osób, które również mierzą się z takimi problemami. Nie jesteśmy sami - zakończyła 21-latka. 

Podczas sobotnich zawodów FIS Cup w Szczyrku triumfowała Hannah Wiegele. Drugie miejsce zajęła Abigail Strate, a trzecia była Nicole Konderla. Dla Polki było to pierwsze podium w karierze w konkursie tej tzw. trzeciej ligi skoków.

Więcej o: