Reprezentant Polski się nie zatrzymuje. Kolejny świetny mecz. "Śmierdzi piłką"

Ze znakomitej strony po raz kolejny pokazał się Przemysław Frankowski, który miał udział przy obu golach dla swojego zespołu w piątkowym, zremisowanym przez RC Lens 2:2 ligowym meczu z Angers.

Spotkanie nie rozpoczęło się dobrze dla RC Lens. W pierwszej połowie zespół gospodarzy nie był w stanie strzelić ani jednej bramki, za to Angers w 40. minucie wyszło na prowadzenie po trafieniu Soufiane'a Boufala.

Zobacz wideo "Wiem, jacy piłkarze zdają egzamin, grając w takich klubach jak Legia". Rozmowa z Mariuszem Piekarskim

Radomiak Radom wygrywa 5. mecz ligowy z rzędu! Wystarczył gol w 6. minucieRadomiak Radom wygrywa 5. mecz ligowy z rzędu! Wystarczył gol w 6. minucie

Po przerwie piłkarze Francka Haise wzięli się do pracy. Najpierw gola strzelił Gael Kakuta. W tej akcji asystę drugiego stopnia zanotował Przemysław Frankowski. Zaledwie siedem minut później RC Lens cieszyło się z kolejnego gola. Tym razem polski piłkarz wpadł w pole karne i idealnie z lewej strony zacentrował na nogę Floriana Sotocy, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. 

Zobacz kolejną asystę Przemysława Frankowskiego w Ligue 1:

W 70. minucie Romain Thomas wyrównał na 2:2 i takim też wynikiem zakończyło się to spotkanie. Frankowski znakomicie spisuje się w tegorocznym sezonie Ligue 1. Odkąd Polak zamienił Chicago Fire na RC Lens w 15 ligowym meczach ma na koncie już po cztery bramki i cztery asysty. Obecna umowa reprezentanta Polski z francuskim klubem obowiązuje aż do 30 czerwca 2026 roku.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

- Pierwsze słowo, które przychodzi mi do głowy o "Frankiem" to "inteligencja". Po jego pierwszej sesji treningowej jeden z piłkarzy mi powiedział: "Ten twój Polak, on śmierdzi piłką - powiedział kilka dni temu na łamach "L'Equipe" Florent Ghisolfi, dyrektor sportowy Lens, o Przemysławie Frankowskim

Przed transferem obejrzałem wideo z jego spotkań, szczególnie Jagiellonii, która gra w strojach żółto-czerwonych (tak jak Lens - przyp.red)! Czułem, że to będzie trafiony transfer. Bardzo mocno wierzę w takie znaki - dodał Ghisolfi.

Wielki rywal Roberta Lewandowskiego wraca do gry. W pełni gotowy ma być na BayernWielki rywal Roberta Lewandowskiego wraca do gry. W pełni gotowy ma być na Bayern

"Nie spodziewałem się takiego początku"

- Nie spodziewałem się takiego początku, ale wierzyłem w siebie i już po pierwszych treningach oraz pierwszym meczu powiedziałem sobie: "O, to jest drużyna dla mnie!". Drużyna, która gra intensywnie i ofensywnie. Już wtedy wiedziałem, że to jest dla mnie dobre miejsce. Nie ma co ukrywać, jest super - mówił niedawno w rozmowie ze Sport.pl Przemysław Frankowski >>

Po 15 kolejkach Ligue 1 klub Polaka zajmuje wysokie 4. miejsce w tabeli z dorobkiem 25 punktów. W następnej serii gier RC Lens zagra na wyjeździe z Clermont.

Więcej o: