Juventus potwierdza złe wieści dla Milika. Nie ma odwrotu

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Arkadiusz Milik wciąż walczy z kontuzją, która uniemożliwia mu grę od początku tego sezonu. Kiedy wydawało się, że Polak jest na ostatniej prostej... wszystko się pokomplikowało. W związku z tym Stara Dama szukała drugiego napastnika, który mógłby zastępować zawodzącego Dusana Vlahovicia. W czwartek 23 stycznia klub oficjalnie przedstawił swój nowy transfer. To wicemistrz świata z Kataru.

Arkadiusz Milik wciąż nie wrócił do zdrowia przez kontuzję, której doznał w meczu z Ukrainą. Polski napastnik przez nią nie pojechał na Euro, a jakby tego było mało... dotąd nie wrócił do zdrowia. 30-latek najpierw przez pół roku zmagał się z urazem kolana, a kiedy był bliski powrotu do treningów... doznał kolejnej kontuzji, tym razem łydki.

Zobacz wideo Probierz o dramacie Milika: Jest mi go bardzo szkoda

Po kontuzji Milika Juventus szukał napastnika

W związku z tym priorytetem Juventusu był zakup kolejnego napastnika. Przypomnijmy, że pierwszym wyborem Thiago Motty jest Dusan Vlahović, który spisuje się poniżej oczekiwań. W 25 meczach w tym sezonie strzelił 12 goli i dołożył dwie asysty. Juventus aktualnie plasuje się na piątym miejscu w Serie A i spośród wszystkich drużyn wyżej notowanych - Lazio, Atalanta, Inter i Napoli, ma najmniej zdobytych bramek.

Włoskie media, w tym "La Gazzetta dello Sport" rozpisywała się nt. potencjalnych wzmocnień Juve na pozycji napastnika. Wśród kandydatów wymieniano Joshuę Zirkzee z Manchesteru United, Niclasa Fuellkruga z West Hamu, czy Randala Kolo Muaniego z PSG.

Juventus oficjalnie ogłosił transfer napastnika

Dziennikarz Nicolo Shira informował, że najbliżej zmiany barw klubowych jest wicemistrz świata z Kataru. Te doniesienia się sprawdziły, a Juventus oficjalnie potwierdził transfer Randala Kolo Muaniego.

"Randal Kolo Muani jest gotowy do założenia czarno-białej koszulki: napastnik PSG został wypożyczony do Juventusu do 30 czerwca 2025 roku" - czytamy w komunikacie na stronie Starej Damy.

Zobacz też: Hiszpanie o 23:53 ujawnili ws. Araujo. Zrobił to przed meczem z Realem Madryt

Klub zapłacił za wypożyczenie napastnika za kwotę milion euro plus dodatkowe koszty w wysokości 2,6 mln euro. "Wynagrodzenie może zostać zwiększone o kwotę nieprzekraczającą 2,0 mln euro, w przypadku osiągnięcia określonych wyników sportowych" - poinformowano.

Sytuacja Arkadiusza Milika się komplikuje

Ten transfer może oznaczać koniec Arkadiusza Milika w Juventusie. Nawet jeśli Polak wróci do zdrowia, będzie musiał rywalizować o miejsce w składzie, co nie będzie łatwe. 

Piotr Czachowski, czyli ekspert stacji Eleven Sports w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty wyznał, że nie widzi wielkich nadziei dla Milika, nie tylko, jeśli chodzi o grę dla Juventusu, ale w ogóle karierę na wysokim poziomie. - Trudno mi zachować optymizm. Widziałem cień szansy, że Arek wróci do rywalizacji, wejdzie kilka razy z ławki, wpisze się na listę strzelców i znowu usłyszy o nim świat. Taki scenariusz mógł wzbudzić zainteresowanie klubów z najlepszych pięciu lig świata. Niestety po kontuzji łydki nie ma już żadnej nadziei, ostatnia umarła. Obawiam się, że kolejne mikro urazy są tylko kwestią czasu. Organizm po takiej przerwie i w pewnym wieku musi dać o sobie znać - mówił jakiś czas temu.

Jedyną szansą dla Polaka byłby potencjalny transfer Dusana Vlahovicia, o którym coraz głośniej mówi się we włoskich mediach. Serwis Calciomercato donosił jakiś czas temu, że zapytanie o niego miał złożyć Arenal. Ponadto jednym z zainteresowanych klubów miałby być AC Milan. W przeszłości informowano także o potencjalnej wymianie za Joshuę Zirkzee.

Więcej o: