FC Barcelona świetnie radzi sobie na starcie sezonu. Z 11 meczów aż dziewięć wygrała i tylko dwa przegrała, mimo że od początku rozgrywek wypadają jej ważni zawodnicy. W ostatnich godzinach napłynęły bardzo istotne informacje dotyczące sytuacji tych graczy.
W gronie rekonwalescentów są m.in. Fermin Lopez i Dani Olmo. Pierwszy z nich wypadł na przełomie sierpnia i września, drugi doznał kontuzji po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej. Ale ich powrót do gry wydaje się być bliżej niż dalej.
Jak poinformowało katalońskie "Mundo Deportivo", na poniedziałkowym treningu Fermin brał już udział w zajęciach z resztą zespołu i będzie mógł być brany pod uwagę przy ustalaniu składu na nadchodzące spotkanie z Sevillą (20 października).
Bardziej skomplikowana jest sytuacja Olmo, który powinien dołączyć do zajęć grupowych w ciągu tego tygodnia. Przy tym będzie bardzo ostrożnie wprowadzany do gry. "Plan, który realizuje Hansi Flick w porozumieniu z lekarzami i trenerami przygotowania fizycznego, zakłada, że Olmo zagra 30 minut przeciwko Sevilli, 45 minut przeciwko Bayernowi Monachium (23 października) na Montjuic i znajdzie się w podstawowym składzie na mecz z Realem Madryt (26 października) na Santiago Bernabeu" - czytamy.
Widać, jak wymagające mecze w najbliższym czasie czekają Katalończyków. W związku z tym Flicka może bardzo cieszyć coraz lepsza forma Gaviego, wracającego do zdrowia po zerwaniu więzadła krzyżowego. Zdaniem źródła pomocnik prezentuje się na tyle dobrze, że może znaleźć się w kadrze na potyczkę z Sevillą. Gdyby zagrał, byłby to dla niego pierwszy występ od 19 listopada zeszłego roku (mecz Hiszpania - Gruzja w eliminacjach Euro 2024).
W Barcelonie mają powody do zadowolenia, w końcu niedawno do gry wrócił także Frenkie de Jong (24 minuty w dwóch spotkaniach). Jednak podczas zgrupowania reprezentacji Hiszpanii problemy zdrowotne dopadły Lamine'a Yamal, który został odesłany do klubu, aby nie narażać go na większe niebezpieczeństwo.