De Gea skończy z bezrobociem. Sensacyjny transfer do giganta

David de Gea pozostaje bez pracy od lipca 2023 roku, kiedy to wygasła jego umowa z Manchesterem United. Od tego czasu pojawiło się wiele informacji o możliwych kierunkach transferu, ale z żadnym z klubów Hiszpan nie podpisał umowy. W sprawie może dojść jednak do przełomu, o czym informuje "Mail Sport". 33-latek znalazł się w kręgu zainteresowania jednego z gigantów Premier League, który jest zmuszony znaleźć nowego golkipera.

David de Gea przez wiele lat był pierwszym wyborem trenerów w bramce Manchesteru United. W ostatnich miesiącach jego pozycja zaczęła jednak słabnąć, co zaowocowało zakończeniem współpracy. Jego kontrakt wygasł 30 czerwca 2023 roku i drużyna z Old Trafford nie zdecydowała się go przedłużyć. Od tego czasu Hiszpan pozostaje bez pracy. I choć co chwilę pojawiają się pogłoski o rzekomych rozmowach, to nie podpisał żadnej wiążącej umowy. Niedługo może się to jednak zmienić.

Zobacz wideo Reprezentacji Polski brakuje liderów. Probierz komentuje: Robert w tym pomagał

David de Gea może znaleźć pracodawcę. Zaskakujący kierunek. Szansa na powrót do Premier League

Jak donosi "Mail Sport" zainteresowane usługami bramkarza jest Newcastle United. Wszystko przez kontuzję głównego golkipera, Nicka Pope'a, której doznał w sobotnim meczu z Manchesterem United (1:0). Wówczas opuścił murawę w 86. minucie. Po spotkaniu trener przekazał, że golkiper doznał uszkodzenia barku. Jak na razie nie wiadomo jak poważny jest to uraz, choć media spekulują, że konieczna może być nawet operacja, która poskutkuje około czteromiesięczną rekonwalescencją.

W tej sytuacji Newcastle będzie musiało poszukać godnego następcy Pope'a i jedną z rozważanych opcji ma być właśnie de Gea. Za tym ruchem przemawia kilka czynników. Po pierwsze, nie jest związany kontraktem z żadnym klubem, w związku z czym może dołączyć do drużyny w każdej chwili. Dodatkowo jego transfer nie będzie kosztował Newcastle ani centa. Co więcej, ma on ogromne doświadczenie w grze w Premier League.

Problemem może okazać się jednak wynagrodzenie. Jak donoszą media, w Manchesterze bramkarz zarabiał około 375 tysięcy funtów tygodniowo. Przejście do Newcastle wiązałoby się ze znaczną obniżką pensji. O tym, czy ostatecznie de Gea powróci do ligi angielskiej, przekonamy się w najbliższych tygodniach.

De Gea pozostaje w kręgu zainteresowania kilku wielkich klubów. Nikt nie złożył jednak oferty

Jak informowały media, Hiszpan nie może narzekać na brak zainteresowania. Rzekomo zgłaszały się po niego takie kluby, jak Bayern Monachium, Real Madryt, Real Betis, a nawet Manchester United, ale nie zwarto żadnej umowy.

De Gea karierę rozpoczynał w młodzieżowych drużynach Atletico Madryt, a w 2009 roku trafił do pierwszej ekipy. Odszedł z niej po dwóch latach do Manchesteru, gdzie zastąpił przechodzącego na emeryturę Edwina van der Sara. Łącznie w klubie z Old Trafford spędził 12 lat i rozegrał 545 spotkań, zachowując czyste konto w 190 meczach. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA