Polityk KO mówi, co tak naprawdę myśli o kibicach Legii Warszawa. "Poważnie"

- Musimy się z tym zmierzyć jako państwo. Wydaje mi się, że zarówno kluby ekstraklasy jak i związek piłkarski powinny poważnie się nad tym pochylić - powiedział Sławomir Nitras w radiu Tok FM. Polityk Koalicji Obywatelskiej zabrał głos na temat zamieszek przed meczem Aston Villi z Legią Warszawa w Lidze Konferencji Europy i skrytykował zachowanie kibiców zespołu z ekstraklasy.

W miniony czwartek Legia zmierzyła się z Aston Villą w Lidze Konferencji Europy, jednak więcej niż o wydarzeniach boiskowych, w mediach mówi się o tym, co działo się na ulicach Birmingham. Doszło tam do starć polskich kibiców z policją. Powodem zajść była decyzja Aston Villi, która przekazała przyjezdnym zaledwie 890 biletów.

Zobacz wideo Jak Robert Lewandowski ma pomóc reprezentacji? Probierz: W Barcelonie gra zupełnie inaczej

Sławomir Nitras skomentował zachowanie kibiców Legii

Pod stadionem angielskiego klubu panował chaos. Kibice odpalili petardy, race i rzucali nimi w stronę funkcjonariuszy, którzy nie pozostali dłużni i odpowiedzieli siłą. Poszkodowani zostali także dziennikarze, w tym między innymi Samuel Szczygielski. W efekcie policja zatrzymała 46 osób. Na temat czwartkowych wydarzeń wypowiedział się polityk Koalicji Obywatelskiej Sławomir Nitras. 

- Patrzę na to z ogromnym smutkiem. To nie jest tak, że każdy wyjazd polskiego klubu zagranicę kończy się awanturami. Jest chyba jakiś problem z kibicami Legii, bo to jest kolejny raz, kiedy nie dostosowują się do standardów obowiązujących w innych krajach. Jest pytanie, czy nie powinniśmy tych standardów podnieść. I stosować takie, które gwarantują bezpieczeństwo wszystkim na stadionie, a nie powodują, że stadion jest zdominowany przez grupę najbardziej zagorzałych fanów.  Musimy się z tym zmierzyć jako państwo. Wydaje mi się, że zarówno kluby ekstraklasy jak i związek piłkarski powinny poważnie się nad tym pochylić. Na pewno jest to powód do refleksji - powiedział w radiu Tok FM

Aston Villa po meczu wydała komunikat, w którym oskarżyła Legię o brak pomocy w kwestii bezpieczeństwa na stadionie. "Klub wielokrotnie zgłaszał Legii, we współpracy z UEFA i wszystkimi odpowiednimi organami, obawy, że kibice bez biletów próbują wejść na Villa Park" - czytamy. Legia szybko odpowiedziała i stanowczo nie zgodziła się z tymi twierdzeniami, dodając, że to gospodarz odpowiada za zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. 

Spotkanie na boisku zakończyło się zwycięstwem Aston Villi 2:1. Tym samym Legia nie jest jeszcze pewna awansu do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy. Po pięciu meczach zajmuje drugie miejsce w tabeli i ma na koncie dziewięć punktów, o trzy więcej niż trzecie AZ Alkmaar. W ostatnim spotkaniu zmierzy się właśnie z holenderskim zespołem. Starcie zaplanowano na 14 grudnia. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA