Najnowsze informacje po zamieszkach w trakcie meczu Aston Villa - Legia

Po zamieszkach w Birmingham przed meczem miejscowej Aston Villi z Legią Warszawa w Lidze Konferencji Europy zatrzymanych zostało 46 kibiców zespołu z ekstraklasy. Według pierwszych doniesień wydawało się, że na procesy będą czekać nawet do stycznia. Teraz najnowsze informacje w tej sprawie przekazał rzecznik prasowy Legii Bartosz Zasławski. - To pokazuje nadmierną eskalację działań angielskiej policji - powiedział w "Misji Futbol".

Przed wyjazdowym meczem Legii z Aston Villą w Lidze Konferencji doszło do zamieszek. Kibice stołecznego klubu rzucali w kierunku policji petardami i racami. Lokalne media poinformowały, że czterech funkcjonariuszy zostało rannych. Powodem starć była decyzja Aston Villi, która odmówiła wejścia fanom stołecznego klubu na stadion. 

Zobacz wideo Kto odpowiada za marazm w reprezentacji Polski? "Największe pretensje"

Rzecznik Legii przekazał najnowsze informacje o zatrzymanych kibicach

W efekcie służby zatrzymały 46 kibiców ekipy z ekstraklasy. Początkowo mieli oni stanąć przed sądem w sobotę, ale później okazało się, że posiedzą w areszcie znacznie dłużej i rozprawy zostały przesunięte na początek stycznia. Wielu zastanawiało się, co teraz czeka zatrzymanych fanów. Głos w tej sprawie zabrał rzecznik prasowy Legii Warszawa Bartosz Zasławski. 

- Muszę przyznać, że tam było tak wiele osób, że ich identyfikacja przez klub była absolutnie niemożliwa, co jest zrozumiałe. Zwracaliśmy uwagę klubowi z Birmingham, że będą tam osoby, których klub absolutnie nie autoryzuje. Z tego co wiem, w tej chwili 45 z 46 osób zostało wypuszczonych z aresztu. To też pokazuje nadmierną eskalację działań angielskiej policji - powiedział w programie "Misja Futbol"

Wydarzenia z czwartkowego wieczoru były szeroko komentowane w mediach. Większość dziennikarzy krytykuje Anglików za podjęte decyzje. - Lepiej mieć ludzi w tak dużej liczbie na stadionie, pod kontrolą niż gdzieś na ulicy. To albo głupota, albo prowokacja ze strony angielskiej policji - powiedział Michał Listkiewicz w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet". Inaczej uważa Aston Villa, która w komunikacie stwierdziła, że nie otrzymała pomocy od Legii w kwestiach bezpieczeństwa. Stołeczny klub stanowczo nie zgodził się z tymi twierdzeniami. 

Legia przegrała z Aston Villą 1:2. O wyjście z grupy będzie musiała walczyć w ostatnim spotkaniu przeciwko AZ Alkmaar, które zaplanowane jest na 14 grudnia. Obecnie ekipa z Warszawy zajmuje drugie miejsce w tabeli z dorobkiem dziewięciu punktów. Nad trzecim AZ ma trzy punkty przewagi. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA