Mecz-pułapka dla Legii. Piłkarze cieszyli się jak dzieci. Mieli powody

Kacper Sosnowski
Legia w półfinale Pucharu Polski
AG/Twitter Legia Warszawa

Chociaż w lidze już tylko najwięksi optymiści mogą wierzyć w zdobycie przez Legię mistrzowskiego trofeum, to warszawska drużyna pozostała w grze o Puchar Polski. W Zielonej Górze wygrała z Lechią 3:0 i awansowała do półfinału, co okraszone było wielką radością. Choć "Wojskowi" patrząc historycznie, są hegemonem tych rozgrywek, to ostatnie lata były dla nich rozczarowujące.

Ten mecz dla Legii mógł być pułapką. Lechia, czyli trzecioligowiec z Zielonej Góry w drodze do ćwierćfinału Pucharu Polski potrafiła wyeliminować z rozgrywek już dwa kluby ekstraklasy: znakomicie spisującego się w lidze Radomiaka Radom oraz Jagiellonię Białystok. Na starcie z warszawianami na małym stadionie w Zielonej Górze zamontowano dla kibiców dodatkową trybunę. Ze sprzedażą kompletu biletów mimo wczesnej godziny problemów nie było. Miejscowi kibice powtarzali sobie "do trzech razy sztuka" i liczyli na kolejną sensację.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...