Sabalenka wskazała zwyciężczynię Roland Garros! "Dlaczego nie?"

Aryna Sabalenka nie miała problemów w starciu z Olgą Danilović w trzeciej rundzie Rolanda Garrosa i ograła Serbkę 6:2, 6:3. Po meczu wzięła udział w konferencji prasowej, na której została zapytana o to, kto wygra trwający turniej. Białorusinka wskazała na Świątek. - Postawię na Świątek, ponieważ wygrała ten turniej trzy razy z rzędu - stwierdziła.
Aryna Sabalenka i Iga Świątek
Screen - https://www.rolandgarros.com/fr-fr/video/conference-de-presse-aryna-sabalenka-victoire-troisieme-tour-2025 i REUTERS/Gonzalo Fuentes

Aryna Sabalenka udanie rozpoczęła zmagania na Rolandzie Garrosie. W pierwszej rundzie bardzo pewnie pokonała 6:1, 6:0 Kamillę Rachimową. Później w podobnym stylu ograła Jil Teichmann (6:3, 6:1). W trzeciej rundzie z kolei czekało ją starcie z Olgą Danilović. Białorusinka po raz kolejny pokazała klasę i wygrała 6:2, 6:3. 

Zobacz wideo Iga Świątek wciąż w kryzysie. Co z Darią Abramowicz? "Może warto zrobić dziennikarskie śledztwo" [To jest Sport.pl]

Aryna Sabalenka nagle wspomniała o Idze Świątek

Po zakończeniu spotkania Sabalenka wzięła udział w konferencji prasowej. W jej trakcie została zapytana o to, kto jej zdaniem wygra Rolanda Garrosa. I wskazała na Igę Świątek. - Trudno to przewidzieć w kobiecym tenisie. Postawię na Świątek, ponieważ wygrała ten turniej trzy razy z rzędu - powiedziała. Dziennikarz dodał, że to stara technika nakładania presji na innych zawodników. - Dlaczego nie? - dodała tenisistka, śmiejąc się. 

- Jestem super szczęśliwa z wygranej, Olga jest wojowniczką i wiedziałam, że to będzie walka. Grała jak zawodniczka z pierwszej dziesiątki. Wkrótce tam będzie - dodała liderka rankingu WTA na temat meczu z Serbką. 

Iga Świątek również świetnie spisuje się na trwającym turnieju. Wyeliminowała już Rebekkę Sramkovą i Emmę Raducanu, a w piątek z problemami pokonała także 6:2, 7:5 Jaqueline Cristian. Tym samym awansowała do czwartej rundy. - Cieszę się, że nie oddałam jej punktów za darmo. To był dobry mecz, jestem zadowolona ze swojej dyspozycji - powiedziała po meczu. Teraz będzie ją czekać rywalizacja z Jeleną Rybakiną, która okazała się lepsza od Jeleny Ostapenko. 

Aryna Sabalenka natomiast zmierzy się z Amandą Anisimową. Oba mecze odbędą się w najbliższą niedzielę. Polka może trafić na Białorusinkę dopiero w półfinale. 

Więcej o: