Hiszpanie w ekstazie po triumfie Realu. Zabrakło im epitetów

Hiszpania w wielkiej euforii po zwycięstwie Realu Madryt w Lidze Mistrzów. "Mistrzowie. Ten sam stary film", "Niezwyciężeni", "Real burzy mur Dortmundu" - czytamy w tamtejszych mediach po sobotnim wieczorze na Wembley. "Królewscy" po raz 15. w historii sięgnęli po triumf w Lidze Mistrzów i potwierdzili swoje DNA "Galacticos".

Real Madryt napisał na Wembley kolejną piękną historię i po raz 15. sięgnął po triumf w Lidze Mistrzów. "W życiu pewne są trzy rzeczy: śmierć, podatki i wygrana Realu Madryt w finale europejskiego pucharu. Jeśli Real dochodził do finału Ligi Mistrzów w XXI wieku, to ani razu go nie przegrał. Nie inaczej było w tym roku na Wembley. Borussia Dortmund wyglądała dużo lepiej w pierwszej połowie i mogła prowadzić co najmniej 1:0, ale to Real Madryt zadał dwa ciosy, wygrał 2:0 i sięgnął po tytuł" - pisał Aleksander Bernard ze Sport.pl.

Zobacz wideo Probierz szczerze o powołaniach: Mieliśmy znaki zapytania

Hiszpania w euforii po triumfie Realu. "Ten sam stary film"

Sobotni triumf Realu wywołał prawdziwą euforię w hiszpańskich mediach. "Real Madryt postąpił zgodnie z logiką i zdobył 15. Puchar Europy, pokonując Dortmund na Wembley" - czytamy w "Mundo Deportivo". "Ten sam stary film. Madryt na to nie zasłużył, cierpiał i skończyło się na tym, że powtórzył historię z kolejną Ligą Mistrzów" - dodano.

Dziennikarze "Mundo" zwrócili uwagę, że latem do Realu przyjdzie kilku nowych graczy na czele z Kylianem Mbappe, a odejdzie m.in. Toni Kroos. "Pozostało 365 dni, aby przekonać się, czy nowi galaktyczni będą w stanie powtórzyć sukces tego białego sobowtóra. Poprzeczka jest wysoka, zapotrzebowanie maksymalne. Ale nie zapominajcie, że jeśli dotrą do finału, będzie to ten sam stary film" - czytamy.

"Borussia była lepsza w dwóch połowach, ale Madryt zawsze gra trzecią i tam jest nie do zatrzymania, niezwyciężony, nieśmiertelny, zdolny do wygrania w każdy sposób, nawet z kilkoma niemieckimi gigantami. To gol Carvajala, który zmienił wszystko" - pisze "AS".

Gratulacje do stolicy płyną także ze stron i for poświęconych FC Barcelonie. "Real Madryt cierpiał i wiedział, jak zwyciężyć w najgorszych momentach, aby wygrać piętnastą Ligę Mistrzów i wzmocnić swoją legendę w najważniejszych europejskich rozgrywkach. Dani Carvajal i Vinicius Jr, bohaterowie" - komentują dziennikarze portalu fcbarcelonanoticias.com.

Czy Real Madryt to najlepszy klub w historii?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.