Bohater wielkiego finału Ligi Mistrzów przemówił: Nie okazywano mi szacunku

- Widziałem wiele tweetów zaadresowanych do mnie, mówiących, że zostaniemy upokorzeni, ale było odwrotnie. Musiałem wygrać ten finał, za całą ciężką pracę, aby wzbudzić szacunek dla mojego imienia - powiedział w rozmowie z BT Sport najlepszy piłkarz Realu Madryt w sobotnim finale Ligi Mistrzów, Thibaut Courtois.

Piłkarze Realu Madryt w sobotni wieczór na Stade de France w Paryżu pokonali Liverpool po bramce Viniciusa z 59. minuty i wygrali rozgrywki Ligi Mistrzów. W ten sposób sięgnęli po 14. w historii klubu triumf w Champions League.

Zobacz wideo "Zawieszam rękawice (ale tylko na chwilę) na kołku. Nie będzie przeskakiwania z MMA do boksu"

Mohamed SalahMohamed Salah mógł grać w Legii Warszawa. Jóźwiak go nie chciał. "Bądźmy poważni"

Thibaut Courtois po finale LM: "Musiałem wygrać za całą ciężką pracę"

Bohaterem meczu był bez wątpienia Thibaut Courtois. 30-letni reprezentant Belgii cały mecz spisywał się wyśmienicie. Gdyby nie jego kapitalne interwencje w bramce, Real najpewniej tego meczu by nie wygrał. I to nawet jeśli sędziowie uznaliby gola Karima Benzemy. Thibaut Courtois w sumie w meczu z Liverpoolem obronił aż dziewięć strzałów. To najwięcej obron w finale Ligi Mistrzów od osiemnastu lat (sezonu 2003/2004) i pojedynku FC Porto - AS Monaco (3:0).

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

– Liverpool walczył do końca w Premier League. Wygrał dwa puchary. Byli naprawdę mocni i myślę, że zagrałem świetny mecz i to była różnica, ponieważ mieliśmy tylko jedną szansę i ją wykorzystaliśmy – powiedział po meczu golkiper Realu.

Dla Belga zwycięstwo w Lidze Mistrzów było szczególnie ważne, ponieważ jak sam stwierdził, kiedy grał w Anglii nie doceniano jego starań. - Wczoraj na konferencji prasowej powiedziałem, że kiedy Real Madryt gra w finale, to wygrywa. Jestem po dobrej stronie historii. Widziałem wiele tweetów zaadresowanych do mnie, mówiących, że zostaniemy upokorzeni, ale było odwrotnie. Musiałem wygrać ten finał, za całą ciężką pracę, aby wzbudzić szacunek dla mojego imienia, ponieważ uważam, że nie okazywano mi dużo szacunku, zwłaszcza w Anglii. Widziałem wiele krytyki, nawet po świetnym sezonie, że nie byłem wystarczająco dobry czy coś w tym stylu. Jestem po prostu naprawdę szczęśliwy i dumny z wyników zespołu. Przetrwaliśmy byłem na miejscu, kiedy zespół mnie potrzebował – mówił w rozmowie z BT Sport Courtois.

France Soccer Champions League FinalThibaut Courtois bohaterem finału. Takiego popisu bramkarza nie było od 18 lat

Finał Ligi Mistrzów nie powinien się odbyć. Kolejna kompromitacja UEFA i organizatorów

UEFA kolejny raz oblała egzamin z bezpieczeństwa na swoich największych imprezach. Samo opóźnienie finału Ligi Mistrzów o 36 minut nie byłoby wielkim problemem, gdyby nie kompromitacja służb i igranie z bezpieczeństwem uczestników imprezy - w tej formie sobotni mecz po prostu nie powinien się odbyć. Tym bardziej w miejscu, w którym siedem lat temu miało dojść do zamachu terrorystycznego - pisał Piotr Majchrzak, dziennikarz Sport.pl o zamieszaniu przed sobotnim finałem Ligi Mistrzów.

Więcej o: