Były właściciel Legii apeluje do Mioduskiego. "Musi poprosić o pomoc"

- Skupianie się wyłącznie na wywieraniu presji na właścicielu Rakowa Częstochowa, żeby ten zgodził się na odejście do Legii trenera Papszuna przed końcem kontraktu, jest ryzykowne i może się nie udać - powiedział Maciej Wandzel w rozmowie z "Faktem". Były współwłaściciel Legii Warszawa wskazał, kto może pomóc Legii wyjść z kryzysu.

Sezon 2021/22 to istny koszmar dla Legii Warszawa. Mistrzowie Polski w niedzielę zanotowali siódmy przegrany mecz z rzędu i to w dramatycznych okolicznościach. Legia przegrywała na wyjeździe 0:2 z Górnikiem Zabrze, ale w drugiej połowie w ciągu niespełna dwóch minut doprowadziła do remisu. Do Warszawy wróciła jednak z niczym, bo w 96. minucie Krzysztof Kubica dał Górnikowi trzy punkty. Legia zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli i ma tyle samo punktów co ostatni Górnik Łęczna.

Zobacz wideo Legenda Legii jednoznacznie: Jest winny chaosu. "To nie jest katastrofa. To skandal"

Cenę za złe wyniki zespołu zapłacił Czesław Michniewicz, który został zwolniony po porażce z Piastem Gliwice 1:4. Na jego miejsce zatrudniony został Marek Gołębiewski, który do tej pory prowadził rezerwy. Nowy szkoleniowiec nie wyprowadził Legii z marazmu. Udało mu się jedynie pokonać Świt Skolwin w Pucharze Polski. W ekstraklasie i Lidze Europy warszawska drużyna nadal przegrywa.

Wandzel apeluje do Mioduskiego. "Powinien spotkać się z Czerczesowem"

Nikt przy Łazienkowskiej nie ukrywa, że Gołębiewski to tylko opcja tymczasowa. Władze klubu szukają nowego trenera. Faworytem Dariusza Mioduskiego jest Marek Papszun, ale Legii trudno będzie go podebrać Rakowowi Częstochowa. - Nie zamierzam udzielać Darkowi rad, ale uważam, że właściciel powinien raczej szybko zmienić swoją politykę. Skupianie się wyłącznie na wywieraniu presji na właścicielu Rakowa Częstochowa, żeby ten zgodził się na odejście do Legii trenera Papszuna przed końcem kontraktu, jest ryzykowne i może się nie udać – uważa Maciej Wandzel, były współwłaściciel Legii Warszawa, który udzielił wywiadu "Faktowi".

Wandzel wskazał jednocześnie, kto mógłby pomóc Legii wygrzebać się ze strefy spadkowej i uratować resztki sezonu. Według niego Dariusz Mioduski powinien poprosić o pomoc Stanisława Czerczesowa. - Wydaje mi się, że to byłoby najlepszym rozwiązaniem tu i teraz. Czekając na Marka Papszuna, który jeśli w ogóle trafi na Łazienkowską, to raczej nie wcześniej niż po zakończeniu sezonu, Darek Mioduski powinien spotkać się ze Stanisławem Czerczesowem i jasno postawić sprawę - poprosić go o pomoc. Należy uczciwie zagrać w otwarte karty: "Trenerze poprowadź zespół do końca sezonu i ratuj to, co się uda uratować". Jeśli Czerczesow nie miałby propozycji zaangażowania się w jakiś długofalowy projekt, to znając jego sentyment do Legii, przypuszczam, że by nie odmówił Mioduskiemu. Ale musiałby być poproszony, a to jak widać jest najtrudniejsze – twierdzi Wandzel.

Stanisław Czerczesow był trenerem Legii Warszawa w okresie od października 2015 do czerwca 2016 roku. W tym czasie zdobył z "Wojskowymi" mistrzostwo i Puchar Polski. Od sierpnia 2016 do lipca 2021 roku był selekcjonerem reprezentacji Rosji. W październiku w polskich mediach pojawiły się plotki o tym, że Czerczesow może objąć drużynę mistrza Polski, ponieważ pojawił się w stolicy i obejrzał mecz Legii z Leicester (1:0) w towarzystwie Dariusza Mioduskiego. Był również obecny na meczu w Moskwie, kiedy Legia wygrała ze Spartakiem (1:0). Na razie jednak były selekcjoner rosyjskiej kadry pozostaje bez pracy.

- Nie da się niczego przewidzieć. Jestem gotowy do pracy, ale trudno to skonkretyzować, bo każde nawiązanie współpracy z klubem czy reprezentacją zawsze jest skomplikowanym procesem – powiedział w październiku Czerczesow cytowany przez portal sport-express.ru.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.