Niepewna posada trenera Legii Warszawa. Michniewicz: Sam chciałbym to wiedzieć

- Czy będę trenerem Legii za dwa miesiące? Sam chciałbym to wiedzieć - powiedział Czesław Michniewicz w rozmowie z TVP Sport.

– Liczę się ze wszystkim, ale kompletnie nie zaprząta to moich myśli. Trenera się zmienia, kiedy nie ma wyników. Martwię się obecnie tylko tym, by wszyscy byli zdrowi. Jak zaczną się kontuzje i kartki, to zaczną się problemy. Ale nie ma sensu budzić się rano z myślą, że kiedyś się umrze – dodał w TVP Sport.

Zobacz wideo Ponad 230 mln dla polskich klubów! "To jeden z najtrudniejszych sezonów w historii" [Studio Biznes]

To odpowiedź Czesława Michniewicza na niedawne słowa Dariusza Mioduskiego. Prezes Legii skrytykował trenera Legii za jego publiczne narzekania na zbyt wąską kadrę przed kwalifikacjami do Ligi Mistrzów.

Mistrzowie Polski już w I rundzie trafili najgorzej jak mogli. Na ich drodze stanie norweski klub Bodo/Glimt.

Michał Pazdan coraz bliżej powrotu do ekstraklasy. Dwa kluby w grzeMichał Pazdan coraz bliżej powrotu do ekstraklasy. Dwa kluby w grze

Przygotowania nie przebiegają w najlepszej atmosferze. Między Michniewiczem a Mioduskim poszło o kadrę, która według trenera była zbyt wąska, by rywalizować z powodzeniem na trzech frontach. - Sytuacja kadrowa wygląda bardzo słabo. Jak porównamy, ilu zawodników było tu rok temu, a teraz, to zobaczcie, że byli np. Stolarski, Antolić, Gwilia, Rocha, Remy, Karbownik. I tamta kadra okazała się niewystarczająca na Europę. A dzisiaj? Potrzebujemy dużo świeżej krwi, szerokiej kadry. Jak mamy grać 15 meczów w lipcu i sierpniu, to nie pociągniemy w takim składzie - nie ukrywał trener w rozmowie z legionisci.com i Legia.Net.

Słowa Michniewicza wzburzyły prezesa Mioduskiego, który odpowiedział w Legia.Net. - Jak przeczytałem wypowiedzi trenera, byłem bardzo zdziwiony i nie ma co ukrywać, poirytowany. Trener Michniewicz ma duże doświadczenie i wiedzę, ale do pucharów europejskich przygotowuje się po raz pierwszy. Jako klub przekazaliśmy mu wytyczne, że treningi powinny zacząć się miedzy 2 a 4 czerwca, aby mieć 5 tygodni na przygotowania. Trener przesunął jednak termin na 7 czerwca, a na koniec przedłużył jeszcze urlop kilku kluczowym zawodnikom, wiedząc, że kilku innych przebywa na kadrach i nie będą z nami trenowali od początku. To jego decyzje i bierze za nie odpowiedzialność. Ale nie powinien potem być zaskoczony sytuacją, do której sam tymi decyzjami doprowadził – powiedział Mioduski.

Tomas Pekhart odejdzie z Legii? "Liczę się z taką opcją"

To było ponad dwa tygodnie temu. Dzisiaj sytuacja kadrowa wygląda lepiej. Do klubu dołączyło pięciu nowych graczy, a to najprawdopodobniej jeszcze nie koniec. Ale Legia musi się liczyć z ewentualnymi odejściami, m.in. Tomasa Pekharta, króla strzelców zeszłego sezonu. - Powiem wprost: liczę się z taką opcją. Jest dojrzałym zawodnikiem, zdobył koronę króla strzelców i mogą pojawić się kluby, które zaoferują mu większe pieniądze. Jest rozsądnym facetem, choć chciałbym, by został. To gracz dający nam wiele opcji. Przede wszystkim musi chcieć tu zostać. Ma roczny kontrakt i byłoby dobrze, gdyby podjął decyzję. Nie wiem, co z nim będzie, ale liczę, że do nas wróci i pomoże nam jeszcze z Bodo – powiedział Michniewicz w rozmowie z TVP Sport.

Lechia Gdańsk - Lech Poznań 1:0. Artur Sobiech cieszy się po zdobyciu bramkiMedia: Lech Poznań ściągnie nowego napastnika. Wielki powrót do ekstraklasy

Legia Warszawa zmierzy się z Bodo/Glimt 7 lipca w Norwegii. Rewanż odbędzie się w Warszawie 14 lipca. Dziesięć dni później Legia zagra z Wisłą Płock w pierwszej kolejce ekstraklasy.

Więcej o: