Ekstraklasa w Sport.pl. Mateusz Centarski: Boję się, że nie powtórzę takiego sezonu

Gdybym ja nie miał wsparcia chłopaków z Cracovii pewnie dalej pisano by mnie, że jestem zmarnowany. Ale ja się odrodziłem, pokazałem, że jednak potrafię kopnąć - mówi w rozmowie ze Sport.pl Mateusz Cetnarski, piłkarz Cracovii.

Miałeś chyba największy wpływ na swoją drużynę w tym sezonie, zgadzasz się?

- Patrząc na liczby na pewno. Ale trzeba by było spytać trenera czy jest zadowolony. Cała drużyna, grała naprawdę równo, jeżeli miewaliśmy wpadki to na jeden-dwa mecze, nie wpadaliśmy w dołek. To było naszą siłą. W 37 kolejce wyszliśmy na boisko i goniliśmy jak w pierwszej.

Wyłącz teraz skromność - Mateusz Cetnarski odchodzi z Cracovii w pierwszej kolejce tego sezonu. Byłoby tak samo?

- Uważam, że nawet najlepszy zawodnik, który nie ma wsparcia trenera, chemii z drużyną, nie ma szans na sukces. Miałem już w karierze takich kolegów, którzy byli świetnymi piłkarzami, ale nie mieli wsparcia drużyny i grali piach. Gdybym ja nie miał wsparcia chłopaków z Cracovii pewnie dalej pisano by mnie, że jestem zmarnowany. Ale ja się odrodziłem, pokazałem, że jednak potrafię kopnąć.

Boli brak nagrody dla pomocnika sezonu?

- Nie, ja się cieszę, że znalazłem się w gronie nominowanych.

Tak szczerze

- Patrząc na statystyki i liczby to jasne, że fajnie by było mieć taką nagrodą. Ale przegrać z Murasiem (Rafałem Murawskim - red.) to nie jest ujma.

Co powiedzieliście sobie w szatni po sezonie?

- Mi najbardziej podobały się słowa trenera, nie ma nic lepszego, żeby usłyszeć od szkoleniowca, że jest dumny. To najlepsza nagroda, dowód, że wykonaliśmy swoją pracę.

Jesteście gotowi na puchary?

- Uważam, że potrzebujemy wzmocnień. Jeśli chcemy grać na dwóch-trzech frontach musimy mieć dwóch zawodników na jedną pozycję, historia pokazała, że tak to musi wyglądać.

"11" najefektywniejszych piłkarzy ekstraklasy rundy wiosennej

Zobacz wideo

źródło: Okazje.info

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.