Francusko-austriackie starcie miało nam przede wszystkim pokazać prawdziwą siłę reprezentacji Ralfa Rangnicka, która przed startem mistrzostw Europy straciła kilku zawodników z powodu kontuzji. W eliminacjach do mistrzostw Europy Austriacy przegrali tylko jeden mecz - z Belgią (2:3). Do wczoraj była to jedyna porażka tej kadry od września 2022 roku.
Podopieczni Ralfa Rangnicka nie stworzyli sobie zbyt wielu sytuacji, ale kilkakrotnie nastraszyli Francję. Starali się też wysoko pressować i nie odstawiali nogi - o czym świadczy aż pięć żółtych kartek dla austriackich zawodników. Ostatecznie jednak to Francja zdobyła trzy punkty w tym meczu. Zadecydowało mocne dogranie Mbappe w pole karne, które zakończyło się samobójczym trafieniem Maximiliana Woebera.
Czy Michał Probierz znajdzie sposób na to, żeby w meczu z Austrią Biało-Czerwoni zdobyli trzy punkty? Mateusz Borek - komentator spotkania Francja - Austria - widzi kilka słabych punktów w kadrze naszych najbliższych rywali.
- Brakuje mi na pewno Alaby, bo wydaje mi się, że gdyby on był partnerem dla Danso, to byłby mocniejszy środek defensywy. Widać, że jest deficyt na lewej stronie defensywy, gdzie gra Mwene. Sądzę, że widać też brak Xavera Schlagera, który jest takim płucem, był pitbullem środka pola. No i przede wszystkim jakość z przodu. Był Gregoritsch i starzejący się, schodzący ze sceny austriacki Zlatan, czyli Arnautović. On ma 35 lat (...). Nie ma takiego człowieka z przodu, żeby kiwnąć, żeby poszedł 1 na 1, żeby poszedł na dwóch zawodników, żeby wyprzedził na pełnej szybkości. To są tacy napastnicy, którzy nieźle grają tyłem do bramki, są dobrzy w polu karnym, potrafią strzelić. Fajna lekcja poglądowa dla naszych stoperów - mówił Mateusz Borek w "Kanale Sportowym".
Mateusz Borek zauważył również, co może sprawić problemy Biało-Czerwonym. Jego zdaniem kadra Austrii bardzo dobrze wyglądała w pressingu. - Zrobiła na mnie wrażenie intensywność reprezentacji Austrii, grają dobrze pressingiem (...). Boję się sytuacji, że nasi stoperzy będą kopać piłkę i za darmo oddawać rywalowi. Nie mam cienia wątpliwości, że Laimer i spółka na piątek będą gotowi, żeby znowu to spotkanie wybiegać na pełnej intensywności - zaznaczył dziennikarz.
Reprezentacja Polski zagra z Austrią już w piątek 21 czerwca o godzinie 18:00. Jest szansa, że na ten mecz wróci już Robert Lewandowski, którego spotkanie z Holandią (1:2) ominęło ze względu na kontuzję odniesioną w meczu z Ukrainą.
Komentarze (4)
Oto szansa Polaków z Austrią! Borek wyłożył karty na stół