Burza wokół Superpucharu. Szalony pomysł Królewskiego. Szybka riposta

Jagiellonia Białystok przekazała Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej, że nie zamierza organizować ani rozgrywać meczu o Superpuchar Polski w wyznaczonym przez związek terminie 7 lipca, czyli na dwa tygodnie przed rozpoczęciem nowego sezonu ligowego. W mediach społecznościowych zareagował na to w swoim stylu prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski. Jego "propozycja" spotkała się jednak z błyskawiczną odpowiedzią jednego z przedstawicieli mistrza Polski.

We wtorek PZPN zaskoczył wszystkich wyborem terminu meczu o Superpuchar Polski pomiędzy Jagiellonią Białystok a Wisłą Kraków, decydując się na niedzielę 7 lipca, dzień na dwa tygodnie przed rozpoczęciem nowego sezonu ligowego. Jest to o tyle dziwna decyzja, że od wznowienia rywalizacji o Superpuchar Polski to spotkanie było wyznaczane na weekend lub co najwyżej na 9 dni przed startem sezonu. 

Zobacz wideo To on zagra w środku pola z Austrią? "Nikt o tym nie dyskutuje"

Królewski napisał z "propozycją" ws. Superpucharu. Nie musiał długo czekać na odpowiedź

Jagiellonia Białystok, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, zareagowała na ten termin od razu. Wysłała oficjalne pismo do PZPN, w którym poinformowała związek, że nie zamierza organizować ani rozgrywać meczu w tym terminie (jako mistrz Polski miała być gospodarzem), jako że na tym etapie letnich przygotowań dopiero będzie wracać z obozu przygotowawczego w Opalenicy. Ponadto stadion w Białymstoku w weekend 5-7 lipca jest już zarezerwowany na Kongres Świadków Jehowy.

Nieco inaczej zinterpretował to jednak prezes Wisły Kraków, który wieczorem na portalu X zaoferował, że... wobec tego Wisła może być gospodarzem Superpucharu rozgrywanego 7 lipca. 

"W związku z decyzją o terminie rozegrania Superpucharu Polski, oraz informacjami o problemach z dostępnością stadionu Jagiellonii tego dnia - jesteśmy w stanie zorganizować mecz w Krakowie na stadionie Wisły Kraków na wspólnie wypracowanych przez kluby warunkach. Zaproponujemy takie rozwiązanie PZPN" - napisał Jarosław Królewski. 

I choć trudno stwierdzić, czy to niewiedza w danym temacie, czy próba zabłyśnięcia w social mediach, na odpowiedź przedstawiciela Jagiellonii Białystok nie trzeba było długo czekać. "Dziękujemy, ale nie skorzystamy" - napisał dyrektor sportowy mistrzów Polski Łukasz Masłowski. 

Wobec tego Królewski wycofał się rakiem ze swojego wpisu. "W porządku - to wyłącznie alternatywne rozwiązanie i niezobowiązująca propozycja ze względu na niedostępność stadionu Jagiellonii, gdyż podobno w weekend 5-7 lipca na Stadionie Miejskim w Białymstoku odbywać będzie się kongres Świadków Jehowy. Serdeczności" - zwrócił się do Masłowskiego. 

Wisła Kraków z kolei już 11 lipca rozpocznie rywalizację w eliminacjach Ligi Europy. "Białą Gwiazdę" czeka dwumecz z KF Llapi Podujevo z Kosowa.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.