Świetne wieści dla mistrza Polski! Chodzi o Ligę Mistrzów

Jakub Seweryn
Z umiarkowanym zadowoleniem przyjęto w Jagiellonii Białystok losowanie II rundy eliminacji Ligi Mistrzów, w której mistrz Polski zmierzy się albo z litewskim FC Poniewież, albo z fińskim HJK Helsinki. W wypowiedziach przedstawicieli białostockiego klubu powtarza się jedno: "Ważne, że uniknęliśmy wyjazdu do Azerbejdżanu".

Litewski FK Poniewież lub fińskie HJK Helsinki - to potencjalni rywale Jagiellonii Białystok w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Mistrz Polski pierwszy mecz rozegra 23/24 lipca na boisku przeciwnika, z kolei tydzień później podejmie go w Białymstoku. Najpierw jednak oba zespoły muszą rozstrzygnąć między sobą dwumecz pierwszej rundy eliminacyjnej.

Zobacz wideo To on zagra w środku pola z Austrią? "Nikt o tym nie dyskutuje"

Oba zespoły zostały mistrzami swoich krajów, ale rozgrywanych w systemie wiosna-jesień. Więc ich dobra forma przypadała jeszcze na 2023 rok. W obecnych rozgrywkach jest już znacznie gorzej. FK Poniewież jest obecnie na Litwie ostatni (!) i zdążył już zwolnić trenera mistrzowskiej drużyny, dobrze znanego w Polsce Gino Lettieriego. HJK Helsinki też radziło sobie przeciętnie, ale w ostatnim czasie forma drużyny nieco wzrosła. Po wygranym meczu z KuPS Kuopio 3:1 w środę, HJK awansowało na pozycję lidera, aczkolwiek głównie dlatego, że ma o jeden mecz rozegrany więcej od rywali, którzy mają tyle samo punktów. 

"Uniknęliśmy Azerbejdżanu". To w Jagiellonii powtarzają wszyscy po losowaniu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów

W Jagiellonii Białystok środowe losowanie przyjęto z umiarkowanym zadowoleniem, choć po samym wyciągnięciu karteczki z nazwą klubu na twarzach białostoczan pojawiły się uśmiechy. Jagiellonia mogła bowiem wylosować także Slovan Bratysława (Słowacja), Maccabi Tel Awiw (Izrael) czy przede wszystkim Karabach Agdam z Azerbejdżanu.

- Trzeba przyznać, że losowanie dla nas było bardzo przyzwoite. Braliśmy tak naprawdę z tej grupy wszystko, co nie było wyjazdem do Azerbejdżanu - przyznał w rozmowie ze Sport.pl prezes klubu Wojciech Pertkiewicz.  - Mamy szanse na awans, ale one byłyby w przypadku każdego przeciwnika. Rewanż w Białymstoku? Myślę, że nie ma większego znaczenia, czy rewanż będzie u nas, czy u przeciwnika - kontynuował.

- To było chyba najlepsze losowanie, jakie mogliśmy mieć. Tym bardziej że decydujący rewanż odbędzie się w Białymstoku. Myślę, że będzie to dobra rywalizacja - dodał lider białostoczan Jesus Imaz. - Nie możemy się doczekać! Jest duża ekscytacja związana z grą w eliminacjach Ligi Mistrzów. Bardzo wierzę, że uda się awansować do fazy grupowej. Jak nie Ligi Mistrzów to Ligi Europy czy Ligi Konferencji.

Trener Adrian Siemieniec wybrał język dyplomacji. - Zdajemy sobie sprawę, że na tym etapie trudno szukać łatwych rywali i nikogo lekceważyć nie zamierzamy. To będą trudne spotkania, niezależnie od rywala. Ale biorąc pod uwagę przede wszystkim sprawy logistyczne, to jest to zdecydowanie lepsze losowanie, niż np. wyjazd do Azerbejdżanu. Chłodno i z dużym szacunkiem podchodzimy do przeciwnika, ale zrobimy wszystko, by zagrać w kolejnej rundzie - mówił.

Rywal może mieć jedną przewagę nad Jagiellonią. Trzy awanse do fazy grupowej w trzy lata

Nikt za to nie ukrywa, że ze względów logistycznych Jadze marzy się wyjazd na Litwę. Tym bardziej że FK Poniewież może swoje mecze pucharowe rozgrywać blisko polskiej granicy, np. w Kownie czy Mariampolu.

- Wiadomo, że Litwa byłaby idealnym rozwiązaniem pod względem logistycznym. Wsiadalibyśmy w autokar, dwie - trzy godziny i bylibyśmy na miejscu - przyznał prezes Pertkiewicz. 

- Czysto logistycznie patrząc, na Litwę mamy bardzo blisko, jak na europejskie puchary - zaznaczał trener Siemieniec. -  Ale nie zastanawiam się, kogo z tej dwójki bym wolał. To nie zależy od nas. Będziemy bacznie tę rywalizację obserwować i wtedy będziemy więcej powiedzieć o obu przeciwnikach. Dopiero teraz będziemy się tym zespołom przyglądać, wykonamy analizę i ocenimy siłę tych drużyn.

Trener Jagi widzi jedną przewagę HJK nad jego zespołem. - Na pewno po stronie HJK Helsinki stoi doświadczenie w europejskich pucharach. W ostatnich trzech sezonach ten zespół grał w fazie grupowej Ligi Europy lub Ligi Konferencji Europy. Takie doświadczenie na pewno pomaga, bo zawodnicy HJK wiedzą lepiej, czego mogą się spodziewać w takich meczach - przyznał.

Czy Jagiellonia jest wobec tego faworytem w ewentualnej rywalizacji z Finami? - To spekulacje, od których nie odejdziemy. Dalecy jednak jesteśmy od stawiania siebie w takiej roli, bo piłka wielokrotnie pokazywała, że trzeba z respektem podchodzić do każdego rywala. Nikt przed meczem nie wygrał, a wielu przegrało. Zamierzamy się przygotować jak najlepiej - podsumował Adrian Siemieniec.

Jagiellonia wie, że rozegra latem co najmniej trzy dwumecze eliminacyjne. Już jeden wygrany sprawi, że mistrz Polski zapewni sobie udział w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy. Jesus Imaz ma 

- Najlepiej by było, gdybyśmy tę fazę grupową zapewnili sobie już po pierwszym dwumeczu, a potem będziemy mogli bez presji zagrać o coś więcej - zapowiedział.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.