Holandia - Meksyk. Louis van Gaal, czyli dziś Holandia, jutro Manchester

W niedzielę Louis van Gaal stoczy z reprezentacją Holandii bój o awans do 1/4 finału mistrzostw świata. Niezależnie od ostatecznego wyniku ?Oranje? na mistrzostwach świata, urlop 62-latka będzie wyjątkowo krótki. Van Gaal rozpocznie porządki w Manchesterze United zaledwie 72 godziny po rozwiązaniu umowy z holenderską federacją piłkarską. Pierwsze ofiary rewolucji na Old Trafford już są. Ich następcy również. Mecz Holandia - Meksyk w niedzielę o godz. 18. Relacja Zczuba i na Sport.pl.

Louis van Gaal nie może już doczekać się rozpoczęcia pracy w Manchesterze United. Holenderski szkoleniowiec nie zamierza odpoczywać po mistrzostwach świata w Brazylii. Po zakończeniu turnieju nowy opiekun "Czerwonych Diabłów" poleci do Amsterdamu, gdzie rozwiąże swoją umowę z holenderską federacją, a następnie uda się do Manchesteru. Niektórzy twierdzą, że van Gaal pojawi się w ośrodku treningowym w Carrington już 72 godziny po rozstaniu z "Oranje".

Co ciekawe, z urlopu chce również zrezygnować Robin van Persie. FIFA uważa, że zawodnicy biorący udział w mundialu powinni odpocząć od futbolu przynajmniej przez miesiąc. Jednak 17 lipca Manchester wylatuje na zgrupowanie do Stanów Zjednoczonych, a były napastnik Arsenalu Londyn nie zamierza odpoczywać, gdy van Gaal będzie formował swój nowy projekt.

Pierwsze dyspozycje 62-latek już wydał. Old Trafford opuścili piłkarze, z którymi niegdyś wiązano olbrzymie nadzieje. Włoch Federico Macheda, po serii nieudanych wypożyczeń, bezgotówkowo przeniósł się do Cardiff City, natomiast Alexander Buttner będzie reprezentował barwy Dynama Moskwa. Ponadto z "Czerwonymi Diabłami" rozstali się Nemanja Vidić (Inter Mediolan), Rio Ferdinand (QPR) i Ryan Giggs, który zakończył piłkarską karierę. To jednak dopiero początek wyprzedaży. Niepewna jest przyszłość Darrena Fletchera, Naniego, Antonio Valencii, Andersona, Bebe, Angelo Henriqueza, a nawet Ashleya Younga, Rafaela i Toma Cleverleya. Tylko kilku z wymienionych piłkarzy będzie miało możliwość udowodnić swoją przydatność do drużyny w trakcie okresu przygotowawczego.

Sprzedaje, ale i kupuje

Holender nie tylko zwalnia, ale również zatrudnia. Na lewej stronie obrony Patrice'a Evrę zluzować ma młodziutki Luke Shaw. 18-latek ma za sobą doskonały sezon w barwach Southampton. "Czerwone Diabły" zapłaciły za wychowanka "Świętych" niemal 40 mln euro, co jak na obrońcę jest kwotą wręcz bajońską. Trudno sobie wyobrazić, żeby nieopierzony reprezentant Anglii ugniatał ławkę rezerwowych. - Luke posiada niesłychane umiejętności. Myślę, że może zostać nowym Ashleyem Cole'em - chwalił Shawa selekcjoner Anglików, Roy Hodgson. Wtórował mu Gary Neville. "Jestem zadowolony, że Shaw trafił do Manchesteru. To niesamowity talent. Jestem pewien, że nas zachwyci" - napisał na jednym z portali społecznościowych były defensor "Czerwonych Diabłów".

Szefem drugiej linii po liftingu ma być Ander Herrera. Pozyskany za 36 mln euro były już pomocnik Athletic Bilbao to 15-krotny reprezentant hiszpańskiej młodzieżówki. W minionym sezonie w 39 meczach zanotował 5 goli i 6 asyst. 24-latek to piłkarz doskonale wyszkolony technicznie, potrafiący grać bez przyjęcia. Herrera dysponuje świetnym przeglądem pola i wizją gry, co ma przyspieszyć dystrybucję piłki w drużynie z Old Trafford. Co ciekawe, Hiszpana chciał już David Moyes, ale przed rokiem obie strony nie doszły do porozumienia. - Nie myślałem o straconej szansie. Byłem skoncentrowany na Bilbao i grze w futbol. Teraz pojawiła się okazja na zmianę, a ja muszę się rozwijać - powiedział kilka dni temu Herrera.

To nie koniec wzmocnień Manchesteru. Według angielskich dziennikarzy na Old Trafford mają trafić Alexis Sanchez i Pedro z Barcelony oraz Daley Blind z Ajaksu Amsterdam. Co ciekawe, kandydatem do gry w pomocy Manchesteru jest również Nigel de Jong. Doświadczony pomocnik Milanu miałby kosztować ok. 10 mln funtów. Niewiele jak na możliwości 20-krotnego mistrza Anglii. Ponadto włodarze "Czerwonych Diabłów" planują pozyskać z Feyenoordu Rotterdam Stefana de Vrija. Środkowy obrońca "Oranje" świetnie spisuje na brazylijskim turnieju, co podniosło jego cenę aż do 17 mln funtów.

Holenderska kolonia na Old Trafford?

Kolejnym Holendrem łączonym tego lata z czerwoną częścią Manchesteru jest Daryl Janmaat. Prawy obrońca "Portowców" otrzymał jednak kuszące oferty z innych klubów, m.in. Tottenhamu Londyn, Arsenalu, Napoli i Interu Mediolan. Co ciekawe, 24-latek otwarcie zadeklarował chęć opuszczenia w tym okienku transferowym De Kuip.

Brytyjskie media informują, że van Gaal chce powtórzyć zabieg, który niegdyś zastosował w Barcelonie. Idzie o stworzenie na Old Trafford holenderskiej kolonii. Kolejnym jej elementem miałby być pomocnik PSV Eindhoven i reprezentacji Holandii, Memphis Depay. Wydaje się jednak, że o 20-latka "Czerwone Diabły" będą musiały stoczyć zacięty bój z Manchesterem City. - Mój agent przebywa w Brazylii, ale nie rozmawiamy o transferze. Zostawiliśmy to na okres po mundialu. Nie wykluczam pozostania w PSV - powiedział Depay.

W rozkręconej do granic możliwości transferowej karuzeli trudno o wyróżniającego się piłkarza, który nie byłby przymierzany do Manchesteru. Chwilę po ostatnim występie Holendrów na mundialu Louis van Gaal oddzieli plotki od faktycznych wzmocnień "Czerwonych Diabłów". Zanim jednak 62-latek na dobre zajmie się Manchesterem, ma do wykonania poważną misję. Może się przecież okazać, że w lipcu do szatni Old Trafford wkroczy jako świeżo upieczony mistrz świata. A może to van Gaal będzie największą gwiazdą nowego Manchesteru?

Więcej o: