Kolarz CCC wygrał wyścig dookoła Flandrii! Byli wyczerpani po wirtualnej rywalizacji

Greg van Avermaet z polskiej grupy CCC wygrał wirtualny wyścig dookoła Flandrii. Kolarze poszli śladem m.in. kierowców Formuły 1, przenosząc się z prawdziwych torów na te komputerowe. I choć "tylko" komputerowe, to jednak bardzo męczące.

Sport stoi w miejscu. Ze względu na pandemię koronawirusa, niemal na całym świecie wstrzymano rywalizację sportową. Odczuwają to m.in. kolarze, którzy w normalnych warunkach na początku kwietnia rywalizowaliby w wyścigu dookoła Flandrii.

Zobacz wideo Adam Waczyński o sytuacji w Hiszpanii: Wszystko jest zakazane. Na autostradę trzeba specjalnego pozwolenia

Kolarz CCC wygrał wyścig dookoła Flandrii! Zawodnicy przenieśli się na wirtualny tor

Z racji obecnej sytuacji na świecie, rywalizacja została przeniesiona jednak do wirtualnej rzeczywistości. Kolarze poszli w ślady kierowców Formuły 1, ścigając się na komputerowym torze. W przeciwieństwie do zawodników F1, oni musieli wykazać się jednak aktywnością fizyczną. Wyścig odbył się bowiem z wykorzystaniem trenażerów, mierników mocy i platformy Zwift. Brzmi jak czarna magia? Wyjaśniamy.

Trenażer, mówiąc najprościej, to stojak, na którym można ustawić rower (może to zrobić każdy, sprzęt jest dostępny w internetowych sklepach rowerowych). Gdy już się to zrobi, na rowerze montuje się specjalny miernik mocy, który za pomocą technologii Bluetooth łączy się z wybranym odbiornikiem, np. telefonem, przekazującym informacje (szybkość pedałowania) do platformy Zwift. Platforma, to mówiąc wprost - symulacja wyścigu kolarskiego, która bierze pod uwagę dane z miernika mocy i uwzględnia wagę i wzrost zawodnika, dzięki czemu może wyliczać jego prędkość na wirtualnej trasie. Przy wzniesieniach trenażer zwiększa opór pedałowania, przy zjazdach zmniejsza. Wszystko po to, by jak najbardziej oddać warunki trasy.

Kolarz CCC wygrał wyścig dookoła Flandrii!

Z technologią najlepiej poradził sobie zawodnik grupy CCC, Greg van Avermaet. Wyścig, w którym wzięło udział 13 zawodników, mających do przejechania 32 km (w prawdziwym wyścigu mieliby do przejechania 266 km) van Avermaet przejechał w 34 minuty i 17 sekund. Zawodnicy po rywalizacji byli bardzo zmęczeni - jazda w zamkniętym pomieszczeniu dała im się we znaki.

Drugie miejsce zajął Oliver Naesen z grupy AG24 La Mondiale, a trzeci był Nicolas Roche z grupy Sunweb. - Cieszę się z mojej pierwszej (i mam nadzieję ostatniej) wygranej w zamkniętym wyścigu dookoła Flandrii. Nieco inaczej, ale podobało mi się. Bądźcie bezpieczni! - napisał 34-letni kolarz na Twitterze.

Przeczytaj także:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .