Hiszpania na Euro 2012. Tiki taka taka sobie

Hiszpania ponownie zdominowała przeciwnika, byli dłużej przy piłce, ale nie zachwycili. Jeżeli rywal ma swoje walory, to mistrzowie świata i Europy nie błyszczą.

1. Chwiejna "9"

Dyskusja na temat tego, czy Fernando Torres powinien grać jako klasyczna dziewiątka ucichła nieco w Hiszpanii po jego dobrym meczu z Irlandią. Po spotkaniu z Chorwacją zyska ona pewnie nowy rozdział. Torres w sumie miał może pół sytuacji do strzelenia bramki. Mocniejsza obrona, niż ta reprezentacji z Zielonej Wyspy sprawiła, że El Nino ponownie był zagubiony. Nie wychodził na pozycję, nie pełnił roli zawodnika zgrywającego piłkę, mogło go więc nie być na boisku. I takie same zdanie miał del Bosque, który wprowadził za niego pomocnika Jesusa Navasa. A ten strzelił bramkę. Tak więc czy Hiszpania potrzebuje klasycznej dziewiątki?

2. Nie ma się czym zachwycać

Zachwyt, takie odczucie towarzyszyło w ostatnich sezonach po obejrzeniu większości meczów Barcelony, która jest także wszechobecna w kadrze La Roja. Szeroko otwarte usta, ale tylko ze względu na znużenie, można mieć przyglądając się grze Hiszpanii z mocniejszym przeciwnikiem. Każdy kibic sporo razy ziewnie zanim doczeka, aż któryś z Hiszpanów zdecyduje, że ma dogodną pozycję do strzału. Strasznie frustrująca jest u piłkarzy La Roja chęć wejścia z piłką do bramki przeciwnika. Co prawda z Chorwacją w końcu udała się ta sztuka, ale ilu kibicom przed tym zdarzeniem przymknęło się oko w trakcie śledzenia kolejnej wymiany złożonej z kilkudziesięciu podań?

3. Panie del Bosque, postaw pan na Navasa

Drugi raz pomocnik Sewilli wchodzi podczas Euro 2012 na boisko z ławki rezerwowych, a podmuchy wiatru na stadionie w Gdańsku zwiększają swoją moc. Navas ma tyle energii, a do tego jest tak piekielnie szybki, że nawet bez klepki rozegranej z Iniestą czy Xavim potrafi stworzyć sytuację pod bramką rywala. Czy takiego zawodnik warto trzymać na ławce rezerwowych? Oczywiście gwiazdy mają pierwszeństwo, ale coraz bardziej udowadniają one, że

4. Gwiazdy tytułu nie obronią

W Hiszpanii śmieją się, że każdy może dokonywać zmian w ich drużynie narodowej i przyjmować za to gratulacje. Ktokolwiek bowiem nie wejdzie na boisko z ławki rezerwowych ma na tyle umiejętności, że jest w stanie odmienić losy meczu. A może warto przeanalizować parę zagrań gwiazd, dać wreszcie życiową szanse bohaterom drugoplanowym i nie drżeć o wynik do ostatnich minut meczów z tymi lepszymi?

5. Casillas nie potrzebuje rozgrzewki

Może być niewykorzystywany w pierwszej połowie meczu, aby w drugiej, w pojedynkę uratować zespół od straty bramki. To sygnał dla kolejnych rywali Hiszpanii - jeśli uwierzyliście pogłoskom, które w trakcie sezonu Primera Division głosiły, że Casillas nie jest już "boski", to mocno się zdziwicie.

Zobacz wideo

Zdobądź piłkę skopaną na meczu Euro!

Więcej o: