25 maja br. Legia Warszawa wydała oficjalny komunikat ws. Goncalo Feio. Stołeczny klub poinformował, że nie przedłuży kontraktu z Portugalczykiem. "Doceniamy wkład trenera w rozwój drużyny. Życzymy powodzenia i wielu sukcesów w dalszej karierze trenerskiej" - napisała Legia. Od tego momentu Legia zaczęła szukać jego następcy, a na liście życzeń klubu miało znaleźć się pięciu szkoleniowców. Wiele wskazuje na to, że wkrótce nad Łazienkowską ujrzymy biały dym.
Dziennik "Piłka Nożna" informuje, że jest coraz bliżej porozumienia między Legią a nowym trenerem. Trwają zaawansowane rozmowy między stołecznym klubem a Aleksiejem Szpilewskim, a rozmowy miały się toczyć na przełomie maja i czerwca br. Jeszcze w tym tygodniu może dojść do oficjalnego ogłoszenia nowego trenera. "Trwają dyskusje chociażby na temat kształtu sztabu" - czytamy w artykule.
Co prawda Szpilewski miał ważny kontrakt z Arisem przez jeszcze jeden sezon, ale 18 maja br. klub poinformował o zakończeniu współpracy. Szpilewski prowadził Aris Limassol w latach 2022-2025, a jego następcą w cypryjskim klubie został Białorusin Artiom Radkow.
Szpilewski zdobył mistrzostwo Cypru w sezonie 22/23, a w kolejnych rozgrywkach sięgnął po Superpuchar Cypru. Poza tym Aris występował w fazie grupowej Ligi Europy w sezonie 23/24. Wcześniej Szpilewski pracował m.in. w Erzgebirge Aue (2021), Kajracie Ałmaty (2018-2021) czy Dynamie Brześć (2018).
Poprzedni sezon Aris Limassol zakończył na drugim miejscu z 75 punktami, tracąc siedem do mistrzowskiego Pafos FC.
Wokół Szpilewskiego nie brakuje wątpliwości. Co prawda Białorusin nigdy nie wypowiadał się o trwającej wojnie w Ukrainie, ale mówił otwarcie, że chciałby być selekcjonerem Białorusi lub trenerem jednego z klubów ligi rosyjskiej. - Jestem otwarty na wszystko. Aby tak się stało, pewne rzeczy muszą się zgadzać. Ja muszę pasować do klubu, a klub do mnie - mówił Szpilewski w rozmowie z rosyjską telewizją Match TV (cytat za: Zbigniew Szulczyk na X).
Zobacz też: Wielka noc kadrowicza Probierza! Gol i nokaut w finale
"Nikomu nie życzę niczego złego.Chciałbym tylko, żeby niektórzy ludzie spotkali kiedyś samych siebie. Nadal nie mogę uwierzyć, że są wrogowie własnego narodu. Kochana Białoruś, trzymaj się i wybacz im! Niech żyje Białoruś!" - pisał Szpilewski w mediach społecznościowych w 2020 r.
- Kluby na Cyprze są bardzo wrażliwe w kwestiach politycznych, ale nie aż tak bardzo w kontekście Rosji i Ukrainy. W Limassol mieszka wielu Rosjan i wielu Ukraińców. Tak naprawdę Cypryjczycy w tych kwestiach mają swoje problemy, bo Cypr jest podzielony od 1974 roku, od tureckiej inwazji - mówił cypryjski dziennikarz Thanos Lakotis w rozmowie z portalem goal.pl.