Historyczny sukces Polaka w US Open! Powtórzył wyczyn Igi Świątek

Dominik Senkowski
Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Maks Kaśnikowski poszedł śladem Igi Świątek i w debiucie w wielkoszlemowym eliminacjach dostał się do turnieju głównego. W poniedziałek zagra w pierwszej rundzie US Open. Jego rywalem będzie 43. na świecie Hiszpan Pedro Martinez. - Jestem pozytywnie nastawiony - mówi Kaśnikowski w rozmowie ze Sport.pl.

Nie ruszył jeszcze turniej główny US Open, a już mamy wielkie osiągnięcie polskiego tenisisty w Nowym Jorku. 21-letni Maks Kaśnikowski w debiucie w wielkoszlemowych eliminacjach wygrał wszystkie trzy spotkania. W nagrodę dołączył do grona 128 tenisistów, którzy będą rywalizować o triumf w tegorocznym US Open.

Zobacz wideo Co dalej z Igą Świątek? "Przeżyła ogromne napięcie. To był wielki cios"

Wielki sukces młodego Polaka

W nowojorskich kwalifikacjach 194. na świecie Polak pokonał kolejno: Emilio Navę (USA, 173. ATP), Stefano Napolitano (Włochy, 136.) oraz Antoine’a Escoffiera (Francja, 271.). - Jest to dla mnie wielki sukces, prawdopodobnie największy w mojej dotychczasowej karierze. Przed turniejem starałem się nie myśleć, czy to się uda, ale skupić na wykonaniu pracy, przygotowaniu do każdego meczu - przeciwnik po przeciwniku. Cieszę się bardzo z poziomu tenisowego, jaki zaprezentowałem we wszystkich trzech spotkaniach eliminacyjnych - opowiada Maks Kaśnikowski w rozmowie ze Sport.pl.

I dodaje: - Fizycznie i mentalnie wszystko ze sobą współgrało. Za mną dobre występy, jestem z tego bardzo zadowolony. Oczywiście chcę to utrzymać jak najdłużej.

Jego rywalem w pierwszej rundzie turnieju głównego będzie Hiszpan Pedro Martinez (43. ATP). Losowanie mogło być gorsze, bo nasz tenisista był dolosowywany jako kwalifikant i mógł wpaść m.in. na Novaka Djokovicia, Carlosa Alcaraza lub Huberta Hurkacza.

- Znam Martineza, w zeszłym roku odbyło się kilka turniejów rangi Challanger, na których go widziałem. Nie miałem okazji z nim jeszcze rywalizować, ale to świetny zawodnik, należy do top 50 rankingu ATP. Doświadczony gracz i zobaczymy, jak to będzie wyglądać. Na pewno jestem pozytywnie nastawiony i będę przygotowywał się do tego meczu, jak do poprzednich - podkreśla Kaśnikowski.

To będzie dla niego wyjątkowy pojedynek również z uwagi na format gry. W eliminacjach tenisiści musieli wygrać dwa sety, by zwyciężyć w danym spotkaniu. W imprezie głównej w Wielkim Szlemie do sukcesu potrzeba jeszcze jednej zwycięskiej partii. - Formuła rozgrywania spotkania będzie inna - pierwszy raz w życiu będę grał do trzech wygranych setów. To dla mnie kolejne cenne doświadczenie i mam nadzieję zagrać dobry mecz - mówi 21-latek.

Czy zdąży odpocząć? Na korcie w Nowym Jorku spędził już prawie pięć godzin. - Zmęczenie po eliminacjach na pewno trochę odkłada się. Na szczęście kwalifikacje skończyły się w czwartek, pierwszą rundę rozegram w poniedziałek. Mam kilka dni na regenerację, czuję się dobrze - przyznaje.

Awans Maksa Kaśnikowskiego sprawia, że US Open 2024 będzie pierwszym turniejem wielkoszlemowym od dwóch lat, w którym w drabince obok Huberta Hurkacza znajdzie się nazwisko jeszcze jednego polskiego singlisty. Podobna historia ostatni raz miała miejsce na US Open 2022, gdy o punkty i nagrody walczył także Kamil Majchrzak. 28-letni zawodnik również występował w eliminacjach tegorocznego szlema nowojorskiego, ale odpadł w decydującej rundzie. W styczniu wrócił do gry po zawieszeniu z uwagi na zamieszanie z pozytywnymi wynikami testów antydopingowych. 

Najlepsze miesiące w karierze

Dla Maksa Kaśnikowskiego ostatnie miesiące się wyraźnie najlepsze w karierze. W czerwcu w Poznaniu wygrał turniej rangi Challenger, w półfinale ogrywając Kamila Majchrzaka. Awansował do top 200 rankingu, dzięki czemu w lipcu mógł zadebiutować w eliminacjach imprezy rangi ATP w Gstaad, gdzie przegrał w drugim meczu. Wyższy ranking pozwolił mu także załapać się do kwalifikacji do US Open. Miejmy nadzieję, że w Nowym Jorku nie powiedział ostatniego słowa i powalczy skutecznie z faworyzowanym Hiszpanem.

Maks Kaśnikowski powtórzył wyczyn Igi Świątek, która również przeszła eliminacje wielkoszlemowe w swoim debiucie. Miało to miejsce podczas Australian Open 2019, gdzie ostatecznie odpadła w drugiej rundzie. 17-letnia wówczas Polka przegrała z Włoszka Camilą Giorgi, która kilka miesięcy temu zakończyła karierę.

US Open 2024 startuje w najbliższy poniedziałek, a potrwa do niedzieli 8 września. Relacje w Sport.pl, transmisje w Eurosporcie oraz na platformie Max. W imprezie singlowej zagrają także m.in. Iga Świątek, Hubert Hurkacz, Magdalena Fręch oraz Magda Linette. 

Więcej o: