To był wielki, historyczny dzień dla polskiego tenisa. W czwartek Magdalena Fręch oraz Magdalena Linette wywalczyły awans do finału turnieju WTA 250 w Pradze. Pierwszy raz w historii w finale turnieju tej rangi zagrają dwie zawodniczki z Polski.
Najpierw do finału awansowała Fręch, która w niespełna dwie godziny pokonała Laurę Samson. Ponad godzinę dłużej trwał mecz Linette z Lindą Noskovą. Mimo że Polka broniła piłek meczowych ro ostatecznie wygrała 6:3, 3:6, 7:6(2).
Finał w Pradze to nie tylko wielka radość i powód do dumy dla polskich kibiców, ale też duży problem dla naszych zawodniczek. Wszystko przez rozpoczynające się dzisiaj igrzyska olimpijskie i decyzje podjęte przez WTA oraz władze Paryża.
Jak się okazało, Linette i Fręch, które zagrają na igrzyskach, mają wielki problem z dotarciem do stolicy Francji. Wszystko przez to, że z okazji ceremonii otwarcia igrzysk władze Paryża w godzinach 19-24 zamknęły przestrzeń powietrzną w obrębie 150 km nad miastem.
"Ej, co się robi, kiedy nie ma się znajomych z Private Jetem, a WTA przesuwa Ci finałowy mecz, przez co nie masz szans dolecieć do Paryża na Igrzyska przed zamknięciem strefy powietrznej? Z Magdą Fręch czekamy na Wasze tipy" - napisała na Twitterze Linette, a Fręch podała ten wpis dalej.
Na wpis Linette zareagował polski miliarder, prezes i założyciel InPostu, czyli Rafał Brzoska. "Proszę o DM ze szczegółami i spróbuję pomóc" - odpisał Brzoska, prosząc o konkrety w prywatnej wiadomości na Twitterze.
Kobiecy turniej na igrzyskach olimpijskich rozpocznie się w sobotę. Tego dnia mecz z Iriną-Camelią Begu rozegra Iga Świątek. Dzień później na kort wyjdą Linette i Fręch. Pierwsza zagra z Mirrą Andriejewą, a druga z Wiktorią Tomową.