Potężna kontrowersja po meczu Wisły Kraków. To nagranie mówi wszystko

Polskie kluby rozpoczęły eliminacje do europejskich pucharów. Tego lata są one wyjątkowe, ponieważ w kwalifikacjach do Ligi Europy występuje I-ligowa Wisła Kraków. W pierwszym meczu drugiej rundy drużyna Kazimierza Moskala zagrała z o wiele silniejszym Rapidem Wiedeń. Austriacy wygrali 2:1, jednak w pierwszej połowie wydarzyła się sytuacja, która całkowicie mogła odmienić losy czwartkowego spotkania.
Wisła Kraków - Rapid
screen polsat sport

Przygodę w eliminacjach do Ligi Europy Wisła Kraków rozpoczęła od dwumeczu z KF Lapi, który bez większych problemów zwyciężyła 4:1 (2:0 i 2:1). Zgodnie z drabinką w drugiej rundzie na tegorocznego triumfatora Pucharu Polski czekał Rapid Wiedeń, czyli czwarta drużyna zeszłego sezonu austriackiej Bundesligi. Przed pierwszym gwizdkiem występująca na zapleczu ekstraklasy Wisła była skazywana na bolesną porażkę. I w pierwszych fazach czwartkowego spotkania w Krakowie wydawało się, że faktycznie tak się stanie.

Zobacz wideo Mierzejewski szczerze o reprezentacji Polski! Nagle podszedł Probierz...

Wiśle należał się rzut karny? To nagranie mówi wszystko

Przyjezdni byli stroną dominującą. Dłużej utrzymywali się przy piłce, co przekładało się na wiele sytuacji bramkowych. Pierwsza z nich padła w 37. minucie. Nie oznacza to, że Wisła Kraków była w tym starciu kompletnie bezzębna. W pierwszej części gry gospodarze również mieli swoje szanse. A jedną z nich była akcja, w której z lewego skrzydła piłkę do Łukasza Zwolińskiego dośrodkowywał Rodado. Były napastnik Rakowa Częstochowa starł się z obrońcą Rapidu w polu karnym.

Cała sytuacja była dosyć chaotyczna. Ostatecznie piłkę w koszyczek złapał bramkarz gości, jednak na powtórkach widać, że w pewnym momencie Jonas Auer z wiedeńskiej drużyny zagrywka piłkę ręką! Wideo udostępnił jeden z kibiców w mediach społecznościowych. VAR nie raczył dokładniej przeanalizować tego incydentu, choć wydaje się, że piłka trafia w wyprostowaną nienaturalnie rękę Austriaka w polu karnym.

Pod koniec pierwszej części gry - już w doliczonym czasie - jeden z zawodników Rapidu otrzymał czerwoną kartę za ostry faul. Mimo to grający w dziesiątkę goście w drugiej połowie nadal potrafili kontrolować spotkanie, a nawet strzelić gola na 2:0. Wtedy Wisła rozpoczęła gonitwę.

"Przez długi czas gra Wisły za bardzo się nie zmieniała i Rapid miał kontrolę nad spotkaniem, ale od 70. minuty Wisła ruszyła do przodu. Jednym z najbardziej aktywnych piłkarzy był Olivier Sukiennicki, który m.in. oddał groźny strzał sprzed pola karnego. W 79. minucie było już tylko 1:2, gdy Marc Carbo oddał strzał w polu karnym rywala. Piłka odbiła się jeszcze od interweniującego Maximiliana Hofmanna i wpadła do bramki Rapidu." - pisał o tym meczu Aleksander Bernard ze Sport.pl.

Finalnie skończyło się jedynie na bramce kontaktowej i porażce 1:2. Czy potencjalny rzut karny dla Wisły odmieniłby losy tego meczu? Tego już się nie dowiemy. Rewanżowe starcie drugiej rundy el. do Ligi Europy pomiędzy Rapidem Wiedeń a polskim I-ligowcem odbędzie się w czwartek 1 sierpnia o godz. 20:30.

Więcej o: