Przygodę w eliminacjach do Ligi Europy Wisła Kraków rozpoczęła od dwumeczu z KF Lapi, który bez większych problemów zwyciężyła 4:1 (2:0 i 2:1). Zgodnie z drabinką w drugiej rundzie na tegorocznego triumfatora Pucharu Polski czekał Rapid Wiedeń, czyli czwarta drużyna zeszłego sezonu austriackiej Bundesligi. Przed pierwszym gwizdkiem występująca na zapleczu ekstraklasy Wisła była skazywana na bolesną porażkę. I w pierwszych fazach czwartkowego spotkania w Krakowie wydawało się, że faktycznie tak się stanie.
Przyjezdni byli stroną dominującą. Dłużej utrzymywali się przy piłce, co przekładało się na wiele sytuacji bramkowych. Pierwsza z nich padła w 37. minucie. Nie oznacza to, że Wisła Kraków była w tym starciu kompletnie bezzębna. W pierwszej części gry gospodarze również mieli swoje szanse. A jedną z nich była akcja, w której z lewego skrzydła piłkę do Łukasza Zwolińskiego dośrodkowywał Rodado. Były napastnik Rakowa Częstochowa starł się z obrońcą Rapidu w polu karnym.
Cała sytuacja była dosyć chaotyczna. Ostatecznie piłkę w koszyczek złapał bramkarz gości, jednak na powtórkach widać, że w pewnym momencie Jonas Auer z wiedeńskiej drużyny zagrywka piłkę ręką! Wideo udostępnił jeden z kibiców w mediach społecznościowych. VAR nie raczył dokładniej przeanalizować tego incydentu, choć wydaje się, że piłka trafia w wyprostowaną nienaturalnie rękę Austriaka w polu karnym.
Pod koniec pierwszej części gry - już w doliczonym czasie - jeden z zawodników Rapidu otrzymał czerwoną kartę za ostry faul. Mimo to grający w dziesiątkę goście w drugiej połowie nadal potrafili kontrolować spotkanie, a nawet strzelić gola na 2:0. Wtedy Wisła rozpoczęła gonitwę.
"Przez długi czas gra Wisły za bardzo się nie zmieniała i Rapid miał kontrolę nad spotkaniem, ale od 70. minuty Wisła ruszyła do przodu. Jednym z najbardziej aktywnych piłkarzy był Olivier Sukiennicki, który m.in. oddał groźny strzał sprzed pola karnego. W 79. minucie było już tylko 1:2, gdy Marc Carbo oddał strzał w polu karnym rywala. Piłka odbiła się jeszcze od interweniującego Maximiliana Hofmanna i wpadła do bramki Rapidu." - pisał o tym meczu Aleksander Bernard ze Sport.pl.
Finalnie skończyło się jedynie na bramce kontaktowej i porażce 1:2. Czy potencjalny rzut karny dla Wisły odmieniłby losy tego meczu? Tego już się nie dowiemy. Rewanżowe starcie drugiej rundy el. do Ligi Europy pomiędzy Rapidem Wiedeń a polskim I-ligowcem odbędzie się w czwartek 1 sierpnia o godz. 20:30.