Udany debiut Łukasza Kubota z nowym partnerem w turnieju w Rzymie

Od zwycięstwa rozpoczął wspólne granie debel polsko-chorwacki: Łukasz Kubot/Franco Skugor. Pokonał on w I rundzie turnieju na kortach ziemnych w Rzymie braci Tsitsipasów 7:6 (9:7), 6:3.

Łukasz Kubot od lutego tego roku grał w deblu z Holendrem Wesleyem Koolhofem. lch współpraca nie układała się jednak zbyt dobrze. Zagrali w sumie szesnaście spotkań i aż osiem z nich przegrali. Udało im się tylko w Australian Open awansować do trzeciej rundy i do ćwierćfinału turnieju w Madrycie.

Zobacz wideo Świątek-Kubot to para na medal w Tokio? "Mikst już przestał być grą zabawową"

Kamil Majchrzak zmierzył się z piekielnie mocnym rywalem. Przegrał 9 gemów z rzęduKamil Majchrzak zmierzył się z piekielnie mocnym rywalem. Przegrał 9 gemów z rzędu

Udany początek Kubota ze Skugorem

- Rozstajemy się po turnieju w Madrycie. To nasza wspólna decyzja - mówił Koolhof jeszcze przed rozpoczęciem imprezy w Madrycie. i rzeczywiście tak się stało.

38-letni Polak teraz będzie grał razem z doświadczonym, 33-letnim Chorwatem Franco Skugorem, a Holender z Jeanem Julienem Rojerem. Skugor zajmuje 36-miejsce w rankingu deblistów (Kubot jest siedemnasty). Jego największym sukcesem w karierze jest dojście do półfinału Wimbledonu w latach 2017 w parze ze swoim rodakiem Nikolą Mekticiem i rok później z Brytyjczykiem Dominiciem Inglotem.

W pierwszym wspólnym meczu w turnieju na kortach ziemnych w Rzymie duet: Kubot-Skugor spisał się bardzo dobrze. Pokonał groźnych braci z Cypru: Petrosa i Stefanosa Tsitsipasów (czołowy singlista świata) 7:6, 6:3. W pierwszej partii Polak z Chorwatem wyszli z dużych opresji, bo w tie-breaku przegrywali już 1:4, a potem obronili dwie piłki setowe. W drugim secie aż dwa razy przełamali serwis rywali, sami stracili jeden i pewnie wygrali. 

"U Świątek widzimy nieokiełznaną młodość. Kvitova nie okazała zdenerwowania"

Kolejnymi ich rywalami będą rozstawieni z numerem czwartym w turnieju Hiszpan Marcel Granollers i Argentyńczyk Horacio Zeballos lub duet z Argentyny: Andres Molteni/Diego Schwartzman.