"U Igi Świątek widzimy jeszcze nieokiełznaną młodość. Kvitova po 1:6 nie okazała zdenerwowania"

- Momenty nerwowości pojawiające się u Igi Świątek tak szybko to trochę niepokojące symptomy - mówi Michał Lewandowski po pierwszym meczu naszej najlepszej tenisistki w Rzymie. Iga awansowała do drugiej rundy. Przy stanie 5:4 dla Polki Amerykanka Alison Riske skreczowała.

Notowana na 15. miejscu w rankingu WTA Iga Świątek w pierwszej rundzie turnieju WTA 1000 w Rzymie spotkała tę samą rywalkę, którą pokonała niedawno w Madrycie. W stolicy Hiszpanii 27. w rankingu WTA Riske nie miała z Polką szans. Amerykanka przegrała tam 1:6, 1:6. Teraz w stolicy Włoch Riske zaczęła mecz dużo lepiej. Po dwóch przełamaniach Igi prowadziła nawet 4:1.

Iga Świątek podczas meczu z Ashleigh BartySzalony mecz Igi Świątek! Odrobiła trzy gemy straty, a rywalka skreczowała!

Na szczęście wtedy nasza tenisistka opanowała nerwy, ograniczyła błędy i wyszła na prowadzenie 5:4. A pod koniec dziesiątego gema Riske doznała kontuzji stopy i zrezygnowała z dalszej gry.

Zobacz wideo "Dla Igi Świątek to był bardzo ważny turniej. Nie ma powodu do wstydu"

Rzym wymaga zupełnie innej pracy

- Wnioski z tego krótkiego meczu Igi są takie, że jest diametralna różnica między nawierzchnią w Madrycie [tam mączkę wysypano na beton] a w Rzymie. Przypomina się zeszłoroczny mecz Igi z Arantxą Rus - mówi Michał Lewandowski, były tenisista, a obecnie trener i komentator.

Rok temu w Rzymie Świątek przegrała z Holenderką 6:7, 3:6. A później wygrała Rolanda Garrosa. - Teraz też Iga się męczyła. Ta sama Riske, która w Madrycie nie miała szans, w Rzymie była zdecydowanie groźniejsza. To dlatego, że gra w Rzymie jest wolniejsza - mówi Lewandowski. - Na Rolandzie korty są nie tak szybkie jak w Madrycie i nie tak wolne jak w Rzymie. To coś pomiędzy. Często się mówi, że mączka w Rzymie to najwolniejsze korty świata, dlatego gemy trwają tak długo, dlatego budowanie przewagi, wygrywanie punktów wymaga tu zupełnie innej pracy. I cierpliwości - dodaje ekspert.

Nieokiełznana młodość Igi

Właśnie cierpliwości Idze brakowało w pierwszych gemach poniedziałkowego meczu z Riske. - Momenty nerwowości pojawiające się tak szybko to trochę niepokojące symptomy - mówi Lewandowski. - Petra Kvitova przegrała z Magdą Linette seta 1:6 i nie okazywała żadnych oznak zdenerwowania, tylko spokojnie wygrała kolejne sety 6:0 i 6:2. U Igi widzimy jeszcze nieokiełznaną młodość - dodaje komentator.

Australian Open. Magda LinetteKapitalny początek, potem set przegrany do zera. Linette odpada po walce z byłą wiceliderką rankingu

Ale warto zauważyć, że z trudnej, nerwowej sytuacji Świątek wyszła, bo potrafiła się uspokoić i podnieść poziom gry. - Gdyby Iga tego seta przegrała i awansowała dzięki kreczowi rywalki, to na pewno z dużo gorszym nastrojem by grała w drugiej rundzie - zauważa Lewandowski.

Wygrała z Barty i Osaką, nie zagra ze Świątek

Aż do poniedziałkowego późnego popołudnia zanosiło się na to, że w drugiej rundzie turnieju w Rzymie rywalką Igi będzie Karolina Muchova albo Madison Keys. Czeszka to 20. zawodniczka rankingu WTA, a Amerykanka to numer 23. Zdecydowaną faworytką ich meczu byłaby Muchova, ale wycofała się z gry na Foro Italico. Ona dopiero co w Madrycie doszła do ćwierćfinału, pokonawszy po drodze m.in. Naomi Osakę (2 WTA). W całym bieżącym roku Czeszka prezentuje się bardzo dobrze. Jej wielkim sukcesem był półfinał Australian Open. Tam w ćwierćfinale wygrała z liderką rankingu WTA, faworytką gospodarzy, Ashleigh Barty. A we wcześniejszych rundach pokonała m.in. Jelenę Ostapenko i Karolinę Pliskovą.

Po wycofaniu się Muchovej z Keys powalczy Sloane Stephens. - W ostatnim czasie obie Amerykanki grały słabo. Żadna nic nie zwojowała. Obie czują się lepiej na kortach twardych niż na ziemnych - analizuje Lewandowski. I przypomina, że to rywalki z finału US Open 2017.

Stephens wtedy wygrała, a rok później była nawet trzecia w rankingu WTA. Teraz zajmuje w nim 65. miejsce. Stephens zagra w turnieju szczęśliwie - w niedzielę odpadła w kwalifikacjach, przegrawszy 4:6, 5:7 z Tamarą Zidansek - ale kto wie, czy nie będzie faworytką meczu z Keys. Bilans ich bezpośrednich spotkań jest korzystny dla starszej z Amerykanek (4:1) i również ostatni ich mecz wygrała Stephens - 6:4, 6:4 miesiąc temu w Charleston.

- Na pewno Muchova byłaby dla Igi najtrudniejszą rywalką. Ale z Keys albo Stephens poprzeczka też będzie zawieszona wyżej niż w pierwszej rundzie. Iga będzie się musiała napracować, żeby w tych trudnych dla siebie warunkach przejść dalej - podsumowuje Lewandowski.

Świetna wymiana Igi Świątek w meczu I rundy turnieju WTA w Rzymie przeciwko Alison RiskeTą akcją można się zachwycać bez końca. Oficjalny serwis WTA docenił klasę Igi Świątek [WIDEO]