Ebi Smolarek tłumaczy dlaczego bojkotował media

Zdecydowałem, że nie rozmawiam z dziennikarzami, bo potrzebowałem wyciszenia. Tak się już utarło, że choćbym nie wiem jak grał, to jeśli nie strzelę bramki, zawsze będę oceniony negatywnie. Kibice myślą: ?Ebi nie strzelił gola, Ebi grał słabo? - mówi piłkarz w rozmowie z Robertem Błońskim, dziennikarzem Sport.pl i Gazety Wyborczej.

- Nie obraziłem się na nikogo, nie odciąłem od świata. Ale kilka spraw mnie zdenerwowało. Po pierwsze, niezasłużona krytyka. Tak się już utarło, że choćbym nie wiem jak grał, to jeśli nie strzelę bramki, zawsze będę oceniony negatywnie. Kibice myślą: "Ebi nie strzelił gola, Ebi grał słabo".

Euro nie wyszło mnie i całej drużynie. Mało kto jednak zauważył, że grałem na innej pozycji niż w eliminacjach, a drużyna była inaczej ustawiona, ja miałem inne zadania. Nie strzeliłem gola, więc to przeze mnie nie wyszliśmy z grupy. Potem doszło wywlekanie spraw prywatnych do gazet. Ale OK. Już zapomniałem. Tak samo jak Euro.

Na mojej stronie internetowej było sporo informacji, co robię, gdzie jestem itd. Kto chciał, to wiedział.

Ebi Smolarek dla Sport.pl: Ach jak chce mi się grać! - czytaj tutaj ?