Joanna Jędrzejczyk: Chcę wrócić do USA i znów zawalczyć

- Może się obudzę któregoś dnia i powiem sobie: dobra, chcę wrócić do USA i znów zawalczyć. Mam ogromną ochotę na kolejne walki i ogromne ambicje sportowe, ale też nie chcę się ograniczać - powiedziała Joanna Jędrzejczyk w wywiadzie dla portalu interia.pl.

Bez wątpienia Joanna Jędrzejczyk (16-4) jest najlepszą polską zawodniczką w bogatej historii mieszanych sztuk walki. W marcu tego roku na UFC 248 po fenomenalnej batalii przegrała przez decyzję z mistrzynią w wadze słomkowej Weili Zhang (21-1).

Joanna Jędrzejczyk dalej chce walczyć po długim odpoczynku

Polka w wywiadzie dla portalu interia.pl zdradziła, że na razie chce odpocząć od walk i jej kolejne starcie może się odbyć dopiero za jakiś czas. Jadnak zaznaczyła, że bardzo chce jeszcze wrócić do oktagonu, aby stoczyć kolejne pojedynki. - Nie, ja naprawdę chcę odpocząć. Minie kilka długich miesięcy. Ale też nie przesądzam, może się obudzę któregoś dnia i powiem sobie: dobra, chcę wrócić do USA i znów zawalczyć. Teraz skupiam się na innych planach, na przykład biznesowych. To nie znaczy, że odpuszczam sport. Ja zawsze taka byłam. Od ósmego roku życia pomagała rodzicom, którzy prowadzili sklep, gdy chodziłam do liceum, też pracowałam, doszły treningi, studia. Mam ogromną ochotę na kolejne walki i ogromne ambicje sportowe, ale też nie chcę się ograniczać - powiedziała Joanna Jędrzejczyk.

Zobacz wideo Jędrzejczyk przegrała po świetnej walce.

Optymizm receptą Jędrzejczyk na koronawirusa

Aktualnie na całym świecie panuje pandemia koronowirusa, która utrudnia wielu ludziom ich codzienne życie. Polka odniosła się do tego temu jak spędza swój wolny czas. - Nie mam wpływu na to, co się dzieje. Oczywiście, martwię się bardzo i przeżywam trudne chwile. Modlę się o to, żebyśmy byli zdrowi: kraj, społeczeństwo, rodzina i bliscy. Ale pamiętam też, że w naszym życiu dobre i złe momenty zdarzają się każdego dnia. Teraz mamy więcej problemów, ale właśnie dźwigając je, pokazujemy jakimi ludźmi jesteśmy. Albo bierzemy to na plecy i idziemy, a po każdej przegranej potyczce, po poślizgu podnosimy się, albo po prostu rezygnujemy. Powiem szczerze: nie cierpię pesymistów, sama jestem optymistką, ale też realistką. Praktycznie 24 godziny na dobę. Wychodzę tylko na spacer, pobiegać, do sklepu. Przy zachowaniu bardzo, bardzo dużych środków ostrożności. Ale to nigdy nie był dla mnie problem, bo zawsze bardzo dbałam o higienę - podsumowała Jędrzejczyk.

Reprezentantka klubu American Top Team w latach 2015-2017 była mistrzynią UFC w kategorii do 52 kilogramów. Swoje trofeum straciła na UFC 217, gdzie przegrała przez TKO z Rose Namajunas (8-4). Więcej o sportach walki przeczytasz na portalu inthecage.pl.

Przeczytaj także:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

Więcej o: