Sport.pl

Karolina Kowalkiewicz uważa, że lekarz popełnił błąd. "Zaoszczędziłby mi wiele bólu"

Karolina Kowalkiewicz kilka tygodni temu przegrała z Yan Xiaonan i doznała koszmarnej kontuzji oka. Polska zawodniczka MMA w rozmowie z portalem polsatsport.pl przyznała, że lekarz powinien przerwać te walkę.

Po przegranej Karoliny Kowalkiewicz na UFC Auckland zawodniczka wylądowała w szpitalu, gdzie przeszła serię badań, które koncentrowały się przede wszystkim na jej zranionym w pierwszej rundzie oku. 

Zobacz wideo Karolina Owczarz: Zawsze mam kryzys tuż przed walką. Wtedy płaczę i nie chcę się bić

Kowalkiewicz: Lekarz powinien przerwać te walkę

Polska zawodniczka, która obecnie przechodzi rehabilitację, wróciła do walki z Yan Xiaonan. W rozmowie z portalem polsatsport.pl zdradziła, że nie ma do nikogo żalu za to, że pojedynek był kontynuowany.

- Nie miałam pretensji, choć z perspektywy czasu uważam, że lekarz powinien przerwać tę walkę. Absolutnie nie mam pretensji do trenerów, bo oni nie są lekarzami i nie wiedzieli, co się stało. Gdybym na przykład miała świadomość, jakiej doznałam kontuzji, to prawdopodobnie sama przerwałabym tę walkę. Natomiast nie mam pretensji do lekarza, bo cały czas powtarzałam, że chcę walczyć dalej. Do samego końca wierzyłam, że dam radę. Niestety, czasami wiara w siebie to trochę za mało. Absolutnie nie mam do nikogo pretensji, aczkolwiek – powtórzę - uważam, że lekarz powinien przerwać tę walkę. Zaoszczędziłby mi w ten sposób wiele bólu - powiedziała Kowalkiewicz.

Polka wraca do zdrowia po operacji oka

Polska zawodniczka zdradziła również, jak się obecnie czuje kilka tygodni po operacji oka. - Z dnia na dzień jest coraz lepiej. W piątek minęły równo cztery tygodnie od operacji. Jeszcze nie widzę super dobrze, ale każdego dnia zauważam poprawę. Do Polski wróciłam trochę później niż planowałam, ale udało się. Lekarze zajęli się mną i zoperowali oko. Kontuzja polegała na tym, że w pierwszej minucie walki dostałam uderzenie w gałkę oczną, która złamała dolną ścianę oczodołu. Moje oko pod wpływem uderzenia wpadło do zatoki szczękowej. Został uszkodzony nerw i mięsień. Zrobiła się przepuklina. To bardzo niefajne rzeczy - dodała Kowalkiewicz.

Przeczytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

Więcej o:
Komentarze (10)
Karolina Kowalkiewicz oskarża lekarza o błąd. "Zaoszczędziłby mi wiele bólu"
Zaloguj się
  • wheesy

    Oceniono 7 razy 7

    Czy możecie przestać epatować wszytkich naokoło problemami tej żałosnej pindy, która na własne życzenie wlazła na ring na zasadach "no limits"???

    Głupia ci.o, jak wchodzisz na ring to nie tylko możesz stracić zdrowie, ale i życie!
    Dotarło to do "panienki"??? SAMA POPEŁNIŁAŚ BŁĄD WŁAŻĄC NA RING!
    Sama sobie jesteś winna!

    @sport.pl
    MORDOBICIE TO NIE JEST SPORT!!!
    To poziom PATOSTREAMU!

  • profesorschetyna

    Oceniono 6 razy 6

    Trzeba było przestać i odklepać, kochana.

  • forumologin

    Oceniono 5 razy 5

    piekny sport ! "w pierwszej minucie walki dostałam uderzenie w gałkę oczną, która złamała dolną ścianę oczodołu."

  • mam45

    Oceniono 3 razy 3

    Weszła do klatki żeby kopać i gryźć a potem zdziwienie, bo...oberwała, mówiąc lekarzowi, że chce nadal kopać i walić. A lekarz to powinien mieć rentgen w oczach. Leczyć SWOJĄ psyche p. Karolino trzeba.

  • winblastyna

    Oceniono 2 razy 2

    Skoczyłam pod pociąg, jestem kaleką z winy lekarza.

  • komendantkisiel

    Oceniono 2 razy 2

    nie ma sportu więc wałkujemy bzdury

  • olena55

    Oceniono 2 razy 2

    Najpierw baba sama dobrowolnie lezie na ring i pozwala zeby jej morde obito a potem ma pretensje ze lekarz nie zareagowal To jest chore psychicznie !

  • donmarek

    Oceniono 1 raz 1

    Ktoś ją zmuszał do tego ???

  • silvermane

    Oceniono 3 razy 1

    Może jeszcze napiszcie, co jadła na śniadanie... nie macie o czym pisać, to zajmujecie się bzdetami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX