Wimbledon w cieniu Euro, czyli teraz, przez co najmniej 15 minut będziemy się zachwycać tenisistkami. I ich sukienkami

Czołowe rakiety świata (co wobec zdjęć, które za chwilę zobaczycie jest wyrażeniem co najmniej dwuznacznym) spotkały się na przed-wimbledońskim party w Londynie, i jak na czołowe rakiety świata wyglądały wystrzałowo. Haha, dobra, słaby żarcik. Ale wyglądały przepięknie, a w sukience Marii Szarapowej zakochałyśmy się od pierwszego wejrzenia, i nie zostawimy tak tej miłości.

Wiecie, jak to z tymi tenisistkami w sukienkach jest - nie zawsze najlepiej . Czasem niefortunnie, czasem dziwnie, czasem ładnie, ale tym razem zadziałała chyba magia Londynu, bo dziewczyny prezentują się zachwycająco. Dawno nie widziałyśmy Any Ivanović tak jaśniejącej blaskiem, Isia, jak zwykle przy takich okazjach, objawiła swoje żyletowe oblicze, Na Li jest urocza, Karo, po stracie pozycji liderki to po prostu promienieje, i już prawie nie pamiętamy, jak mogłyśmy jej nie lubić, no a sukienka Marysi...

Kreację Marii Szarapowej zaprojektował Antonio Berardi Kreację Marii Szarapowej zaprojektował Antonio Berardi  Facebook.com/WTA

embed

Hmm, a Azarenka? No właśnie, gdzie jest Azarenka?

Kobiety 2011 roku, które zapamiętamy na długo >>

Więcej o: