W krakowskim klubie w końcu zaczęli nazywać rzeczy po imieniu. - Walczymy o grę w europejskich pucharach - mówią przy ul. Kałuży. I Cracovia jest na podium, ale zostało jeszcze pięć kolejek. A różnice w tabeli są bardzo małe. Dziś krakowianie mogliby się przybliżyć do celu, ale poprzeczka wisi wysoko. W Warszawie trzeba zabrać punkty Legii (początek meczu o godz. 20.30, transmisja w Canal+ Sport).
- Nie ukrywam, że chcemy zostać na podium, ale droga jest jeszcze daleka. Mecz w Warszawie może być kluczowy. Chcemy tam zdobyć punkty - zapowiada Jacek Zieliński, trener Cracovii. Chcieliśmy sprawdzić, kto jego drużynę widzi w europejskich pucharach. Poprosiliśmy o prognozę pięć osób, które na piłce zjadły zęby. Każdy miał wskazać, które drużyny zakończą sezon w pierwszej trójce. By niczego nie sugerować, z początku nie wspominaliśmy, że dzwonimy z Krakowa. Wnioski dla Cracovii nie są optymistyczne.
1. Legia
2. Piast
3. Lechia
- Dlaczego nie Cracovia? Ostatnio było widać, że nie jest do końca konkretnym zespołem. Życzę jej jak najlepiej, ale obawiam się, że na koniec może jej zabraknąć punktów do podium. A Lechia pokazuje skuteczną piłkę i mam przeczucie, że pójdzie za ciosem. Drużyna z Gdańska ma też bardziej wyrównaną kadrę. Oczywiście dużo będzie też zależało od meczu Cracovii z Legią, która chyba wpadła w lekki dołek. Ostatnio Ruchowi udało się ją zatrzymać, bo zagrał bez kompleksów, z pasją. I krakowian też na to stać.
1. Legia
2. Piast
3. Lechia
- Nie odbieram szans Cracovii, broń Boże. Może się mylę, ale Lechia prezentuje się coraz fajniej i wydaje mi się, że nie przestanie wygrywać. Nie powiem, że Cracovia miała dołek, ale ostatnio grała w kratkę. To się może odbić na ostatecznym wyglądzie tabeli.
1. Legia
2. Piast
3. Lechia
- Nie ukrywam, że z wytypowaniem trzeciej pozycji miałem najwięcej problemów, bo zapowiada się wyrównana walka. Do głowy pierwsza przyszła mi Lechia, bo ta drużyna ma ogromny potencjał, duży nacisk kładą tam na rozwój. Cracovia ostatnio pogubiła dużo punktów i pewnie dlatego dziś nie jest uznawana za głównego faworyta do ostatniego miejsca na podium. W Gdańsku czuć duży głód sukcesu. Z początku wyniki nie były dobre, ale teraz wszystko idzie w dobrym kierunku.
1. Legia
2. Piast
3. Cracovia
- Przy trzecim miejscu miałem największy znak zapytania. Lechia jest na fali i niektórzy mówią, że to aktualnie najładniej grająca drużyna w Polsce. Mnie to nie interesuje, styl schodzi już na drugi plan. Wszystko rozegra się między nią i Cracovią. Stawiam na tę drugą.Nawet jeżeli jej zwycięstwa nie są efektowne, to będzie powoli je gromadzić. Zdecydowanie łatwiej byłoby o to z Damianem Dąbrowskim. Gdyby nie był kontuzjowany, krakowianie byliby murowanym faworytem do trzeciego miejsca. Mają chwile słabości, ale w decydującej fazie pomoże im najbardziej doświadczony zawodnik, czyli... trener Jacek Zieliński. Wie, jak zarządzać drużyną, i raczej nie popełni błędu.
1. Legia
2. Piast
3. Lechia
- O Cracovii w kontekście trzeciego miejsca też myślałem. Ją byłoby wymienić najłatwiej, bo przecież dziś jest na podium. Gra fajnie, ale czegoś jej chyba brakuje. W zespole nie ma typowego snajpera, w ostatnich meczach był widoczny też brak Damiana Dąbrowskiego. Gdyby zimą udało się zatrzymać Denissa Rakelsa, to pewnie rozwiązałoby to sprawę. W dodatku na finiszu ligi mecze będą odbywać się na zasadzie "kto kogo wytnie" i nie jestem przekonany, czy Cracovia jest przygotowana do zaciętej gry. Dlatego przewiduję, że już w Warszawie piłkarsko goście będą prezentować się lepiej, a jedną bramką i tak wygra Legia.