Wszystko jasne! Małysz potwierdza. Sensacyjny komunikat ws. Kamila Stocha

W poprzednim tygodniu Jakub Balcerski ze Sport.pl informował, że Kamil Stoch może współpracować indywidualnie z Michalem Dolezalem, byłym trenerem polskich skoczków. Szczegóły odnośnie potencjalnej pracy tego duetu były dotychczas nieznane. Cała operacja mogła odbyć się z pominięciem Polskiego Związku Narciarskiego (PZN). Ten zapowiedział, że wkrótce zabierze głos w sprawie.

Niedawno Michal Dolezal odszedł z kadry niemieckiej, gdzie był asystentem Stefana Horngachera. Trudno było się z nim skontaktować. Czech odpowiedział Interii na pytanie o przyszłość: "Czas pokaże".

Zobacz wideo Jurij Gladyr po dramatycznym półfinale mistrzostw Polski: Sport jest dla nich okrutny, a dla nas piękny

PZN reaguje na informacje o Stochu i Dolezalu

Sport.pl jako pierwszy podał informację, że Kamil Stoch może trenować pod okiem Michala Dolezala. Ale nie wiadomo było, jaki byłby charakter tej współpracy. Umowa mogłaby zostać dogadana wyłącznie między skoczkiem a trenerem, z pominięciem PZN. Związek ani nie rozmawiał z Dolezalem, ani nie dostał od niego żadnych dokumentów. Adam Małysz nic nie wiedział, żeby Dolezal miał pracować z polską kadrą.

"Informacja o tym, że Doleżal może pracować indywidualnie ze Stochem trafiła do nas w czasie spotkań komitetów Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) w Pradze. Przekazały ją źródła ze Słowenii i Czech. To kwestia, o której dyskutuje się w międzynarodowym środowisku i wygląda to tak, jakby największe osobistości świata skoków, zainteresowane obecną sytuacją na rynku, już ją poznały" - pisał Jakub Balcerski.

PZN chce zareagować ws. przyszłości Stocha i zapowiedział specjalny komunikat. - W środę wydamy specjalne oświadczenie. Na razie je dopracowujemy. W zeszłym sezonie było sporo spekulacji, że trójka najstarszych powinna trenować trochę inaczej. Padła taka propozycja z zarządu, aby prace tej najstarszej trójki indywidualizować - powiedział Adam Małysz w rozmowie z TVP Sport, dodając, że skoczkowie zaakceptowali wytyczne Thomasa Thurnbichlera.

Najbardziej na indywidualny tryb treningowy nalegał Kamil Stoch. Małysz zadeklarował pełne wsparcie dla skoczka, choć rozmowy nt. Dolezala jeszcze przed PZN. - Nie rozmawialiśmy o tym. Takie rzeczy są przed nami. To nie jest łatwe, bo my budżety mamy pozamykane. W ministerstwie, ze sponsorami umawiamy się na rok. Jeśli Kamil będzie chciał indywidualnie trenować, to będziemy się zastanawiać, jak to rozwiązać - dodał prezes związku.

Indywidualne treningi dla skoczków realnym rozwiązaniem

W związku z potencjalnym zatrudnieniem Dolezala wróciła dyskusja, czy nasi najlepsi skoczkowie, czyli Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki, powinni funkcjonować w innym cyklu treningowym, stosować inne metody po koszmarnym sezonie. Thomas Thurnbichler przyznał się do popełnionych błędów, które bardzo trudno było naprawić w trakcie sezonu.

- Były pomysły (przed sezonem 2023/24 - red.), żebyśmy trenowali trochę innym tokiem, innym torem: żebyśmy nie musieli jeździć na wszystkie zgrupowania. Najpierw musiałbym o tym szczerze porozmawiać z trenerem i z władzami Polskiego Związku Narciarskiego, czy taka opcja w ogóle istnieje. I jakie są szanse na jej realizację - mówił Stoch w rozmowie ze Sport.pl 12 marca.

Czy Kamil Stoch powinien indywidualnie współpracować z Michalem Dolezalem?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.