Wielki problem Michala Doleżala. Najtrudniejszy wybór w karierze?

Michal Doleżal jeszcze nie miał tak trudnej decyzji przed sobą. Czech musi w piątek wybrać czwartego zawodnika na sobotni konkurs drużynowy rozegrany przed 25-tysięczną publicznością w Zakopanem i ponad 6 milionami widzów przed telewizorem. Stoch, Żyła i Kubacki skaczą bardzo dobrze, ale forma pozostałych zawodników nie jest najlepsza.

Dawid Kubacki we wspaniałym stylu wygrał dwa konkursy w Titisee-Neustadt, ale polska kadra ma spore problemy. Kolejny raz do drugiej serii weszło zaledwie trzech skoczków, a już w sobotę czeka nas konkurs drużynowy w Zakopanem. Trener polskiej kadry nie miał takiego problemu z wyborem czwartego zawodnika od blisko czterech lat, bo za kadencji Horngachera nawet mimo problemów udawało się z reguły znaleźć pewnego zawodnika. Najpierw w drużynówkach skakał Maciej Kot, potem Stefan Hula, a na końcu kadencji Jakub Wolny. Doleżal decyzję dotycząca wyboru czwartego zawodnika do drużyny podejmie po dwóch piątkowych seriach treningowych oraz kwalifikacjach.

Zobacz wideo

Czy Wolny wróci do formy?

Największą niewiadomą jest Jakub Wolny, który odpuścił weekend w Titisee-Neustadt i odbył kilka treningów na Wielkiej Krokwi. Piątkowe skoki nie były do końca udane, bo Polak dobre próby przeplatał gorszymi, ale lepiej wypadł we wtorkowych skokach. - Ja jestem zadowolony z tych skoków - rzucił lakonicznie asystent Doleżala - Grzegorz Sobczyk. Oprócz niego z kadry A we wtorek skakali też Maciej Kot i Stefan Hula. - Jest jeszcze Olek Zniszczoł i Andrzej Stękała, którzy nieźle sobie radzą. Niewiele im brakuje, ale jednak cały czas coś czegoś brakuje w ich skokach - powiedział Adam Małysz.

I dodał: - Wiem, że Jakub Wolny, Maciej Kot i Stefan Hula dobrze skakali tutaj na treningu przed PŚ w Zakopanem (wtorkowym - przyp red.), ale ci dwaj ostatni dobrze skakali też przed Titisee-Neustadt. Później na zawodach przychodziło trochę stresu i te skoki się zmieniały. Mam nadzieję, że teraz to się po prostu odwróci, a z treningu wyciągnęli tyle, że teraz będą mogli pokazać się z lepszej strony - powiedział Adam Małysz po czwartkowej konferencji prasowej.

Kto czwartym do drużyny?

W sobotę Polaków czeka jednak konkurs drużynowy w Zakopanem i wydaje się, że Michal Doleżal będzie miał wielki ból głowy dotyczący wyboru czwartego zawodnika. Pozostali Polacy radzą sobie zdecydowanie poniżej oczekiwań. W zeszłą sobotę mieliśmy nadzieję, że jasnym punktem może być Aleksander Zniszczoł, który zajął 34. miejsce w Titisee-Neustadt i skakał solidnie. W niedzielę był jednak 41. i wydaje się, że na razie nie wykorzystał szansy w kontekście drużynowego startu w najbliższą sobotę. Bardzo chimeryczny jest także Andrzej Stękała, który w ostatnich tygodniach wyrasta na drugiego zawodnika kadry Macieja Maciusiaka. W ostatnich czterech konkursach PK dwa razy pokazywał co prawda wysoką formę zajmując piąte miejsca, ale kolejne dwa konkursy skończył na 27. i 30. miejscu. W jednym z nim byłby prawdopodobnie wyżej, gdyby nie niecodzienna sytuacja na skoczni.

Załamanie formy Kota i Huli

O ile Maciej Kot na początku sezonu cztery razy z rzędu punktował, to w ostatnich 11 konkursach punktował zaledwie dwa razy, a jego ostatnie skoki są coraz gorsze. Ba, powoli zaczynają zagrażać bezpieczeństwu samego zawodnika. W niedzielnym konkursie w Titisee-Neustadt był 49. i wydaje się, że on ma zdecydowanie najmniejsze szanse na powrót do dobrego skakania w tym sezonie.

Podobny problem ma Stefan Hula, który także znalazł się w kryzysie, ale nie aż tak dużym. Najstarszy polski skoczek też zaczynał sezon od punktowania w pięciu z pierwszych ośmiu konkursów, ale w kolejnych siedmiu konkursach tylko raz wszedł do czołowej trzydziestki! Może się jednak okazać, że Michal Doleżal nie będzie miał wyboru i zdecyduje się właśnie na Stefana Hulę, który skacze co prawda słabo, ale dosyć równo.