Za zwycięstwo Polski B z gwiazdami z Brazylii przed naszymi siatkarzami po prostu trzeba się ukłonić [OCENY]

Gdyby Vital Heynen już po meczu z Brazylią musiał wysłać do FIVB 14-osobowy skład Polski na kwalifikacje do igrzysk, to musiałby zacząć od nazwisk Kłos i Komenda, i chyba nie mógłby sobie odmówić wpisania jeszcze kilku bohaterów tego widowiska. Za 3:2 Polski B, C czy jak ją chcecie nazywać nad naszpikowanym gwiazdami rywalem w pierwszym meczu Final Six Ligi Narodów przed naszymi siatkarzami po prostu trzeba się ukłonić.

Zawodników oceniamy w szkolnej skali 1-6.

ROZGRYWAJĄCY:

Marcin Komenda: 5+

Co tu dużo mówić?

Takimi zagraniami nasz numer trzy pokazywał ogromne możliwości. Był lepszy niż wielki Bruno z wielkiej Brazylii. Tak naprawdę im dłużej trwa Liga Narodów, tym większe zdziwienie budzi myśl, że Komenda w hierarchii Vitala Heynena może być za Grzegorzem Łomaczem. Wiadomo - cesarzowi, co cesarskie, ale młodszy "sypacz" choć ma mniej doświadczenia, choć nie jest mistrzem świata, to obecnie gra po prostu o klasę lepiej. Komenda świetnie współpracuje ze środkowymi, ze skrzydłowymi też rozumie się bardzo dobrze, umie zagrać nieszablonowo, potrafi pomóc blokiem i zagrywką. I jest coraz lepszy, widać jak łapie pewność siebie.

Marcin Janusz: 5

Wchodził na podwójne zmiany i były to zmiany bardzo dobre. Pomagał też serwisem.

ATAKUJĄCY:

Maciej Muzaj: 4+

W ataku 11/26, czyli skuteczność mogłaby być większa. Ale bez głupich błędów, a nawet kiwką potrafił zapunktować, co przecież nie udaje mu się prawie nigdy. Bardzo dobry w bloku, tu dorzucił trzy punkty. W polu serwisowym solidny, choć bez asa.

Łukasz Kaczmarek: 4

W ataku 9/25, do tego jeden punktowy blok, kilka dobrych zagrywek, mimo że bez asa. Przydatny w obronie.

Bartłomiej Bołądź: bez oceny

Nie zagrał.

ŚRODKOWI:

Karol Kłos: 5+

W ataku 9/12, do tego aż pięć bloków i jeden as. Poza tym albo nawet przede wszystkim wspaniały wpływ na zespół. To jest kapitan, który żyje, cieszy się i tą radością, wiarą "zaraża".

Norbert Huber: 5

Mistrz świata juniorów błysnął po raz kolejny. Skończył dziewięć z 14 ataków, dwa razy zablokował Brazylijczyków. Do tego dorzucił mnóstwo pozytywnej energii.

Andrzej Wrona: bez oceny

Nie zagrał.

PRZYJMUJĄCY:

Bartosz Bednorz: 5-

Od początku na nim opierała się nasza ofensywa. Miał moment zadyszki, mentalnej. W końcówce drugiego seta nie wykorzystał dwóch ataków z rzędu i z remisu zrobiły się dwa punkty przewagi dla Brazylii. To go tak zdeprymowało, że zakończył partię, serwując w pół siatki. Na szczęście otrząsnął się i do końca meczu trzymał poziom. W ataku 17/36, do tego punkt blokiem. Zdobył dla nas najwięcej punktów.

Bartosz Kwolek: 5-

Kilka razy przećwiczony w przyjęciu, niewidoczny przez dwa sety, ale jak już się włączył, to w najlepszej wersji. Kiwał jak Michał Kubiak, pomagał w bloku, kończył trudne ataki, w końcówce trzeciego seta zaserwował asa. Mecz skończył z 12 punktami - 11/21 w ataku i jeden as.

Piotr Łukasik: bez oceny

Grał za krótko

Tomasz Fornal: bez oceny

Nie zagrał.

LIBERO:

Jakub Popiwczak: 5

Tak niesamowicie energetyczny, że chwilami aż za bardzo. Miał fenomenalne obrony, ale były i takie akcje, w których zwyczajnie za mocno rył parkiet, byle tylko nie dać spaść na niego piłce. Wygląda na faceta, którego najlepszą rozrywką jest aktualnie zrobienie stu padów siatkarskich przed pójściem spać. A w nocy pewnie też lubi na chwilę wstać i zrobić jeszcze sto padów.

Jędrzej Gruszczyński: bez oceny

Nie zagrał.