Przełom ws. transferu Milika! Aurelio De Laurentiis odpuścił

Arkadiusz Milik coraz bliżej zmiany klubu. Jak podają włoskie media, Aurelio De Laurentiis zdecydował się odpuścić i zrezygnował z pozywania Polaka.

Saga transferowa z Arkadiuszem Milikiem zmierza ku pomyślnemu końcowi. Polak jest coraz bliżej przenosin do Olympique Marsylia. Negocjacje potwierdzili działacze obu klubów, a dzięki Gianluce Di Marzio, renomowanemu włoskiemu dziennikarzowi, dowiadujemy się, że znika jedna z najważniejszych przeszkód w dopięciu transakcji.

Zobacz wideo Hertha BSC - TSG 1899 Hoffenheim 0-3 - Niewykorzystany rzut karny Krzysztofa Piątka [Eleven]

Aurelio De Laurentiis odpuścił, rezygnuje z pozywania Milika

Jak podaje Di Marzio, Aurelio De Laurentiis zdecydował się zrezygnować z chęci pozwania Milika. Włoch chciał miliona euro za rzekome straty wizerunkowe, jakie klub miał ponieść za to, że Milik promował swoim wizerunkiem własną restaurację w Katowicach. Była to jedna z kości niezgody w negocjacjach transferu, jednak prezes Napoli odpuścił. 

"Pracujemy nad transferem. Wciąż są pewne rzeczy do dogadania"

Był to jeden z nielicznych problemów, jakie pozostały do załatwienia, by umożliwić Milikowi opuszczenie Neapolu. Jak informował w środę Krzysztof Stanowski z Weszlo.com, dogadane są już kwota transferu i sposób przeprowadzenia transakcji (wypożyczenie z obowiązkiem wykupu), znane są warunki kontraktu, ale ciągle brakuje porozumienia ws. klauzuli "anty-Włochy", którą działacze Napoli chcieliby umieścić w transakcji. – Pracujemy nad transferem. Wciąż są pewne rzeczy do dogadania – powiedział w czwartkowy wieczór dyrektor sportowy Napoli Cristiano Giuntoli.

To największa bolączka Juventusu. Kibice tęsknią za starymi czasamiTo największa bolączka Juventusu. Kibice tęsknią za starymi czasami

Coraz mniej prawdopodobne, by Milik został we Włoszech do końca sezonu

Zimowe okno transferowe we Włoszech i we Francji zamyka się 1 lutego. Milik, jego menedżerowie i działacze OM mają zatem jeszcze niespełna dwa tygodnie na dogadanie wszelkich formalności. Na dziś wydaje się mało prawdopodobnym, by Polak pozostał w Neapolu i latem zmienił klub za darmo, a w takim scenariuszu otwierałyby się dla niego drzwi do przenosin do Juventusu czy Bayernu Monachium.

Więcej o: