Arkadiusz Milik przedłuży kontrakt z Napoli i odejdzie! "Biały dym we wtorek"

- We wtorek spodziewany jest biały dym - pisze dziennikarz francuskiego RMC Sport, a również Włosi potwierdzają, że Arkadiusz Milik zostanie nowym piłkarzem Olympique Marsylii. Ale najpierw Polak przedłuży kontrakt z Napoli!

Olympique Marsylia negocjuje z Napoli i Arkadiuszem Milikiem już ostatnie szczegóły kontraktu. To złożona operacja. Marsylia ma wydać osiem milionów euro i cztery miliony w bonusach. Jutro [we wtorek] spodziewany jest biały dym - napisał na Twitterze Mohamed Bouhafsi z RMC Sport. Włoskie źródła też są przekonane o bliskiej finalizacji rozmów.

Zobacz wideo Zlatan Ibrahimović zadziwia i zachwyca! "Wow, wow, wow" [ELEVEN SPORTS]

Gianluca Di Marzio, ekspert od rynku transferowego, dodaje, że Napoli najpierw przedłuży kontrakt z Milikiem, by Polak został wypożyczony do Marsylii, a ona miała obowiązek wykupu (oba kluby decydują się na taką formę ze względów księgowych). - Agenci Arkadiusza czekają na kontrakt, żeby sprawdzić, czy będą w nim jakieś specjalne klauzule, choćby brak możliwości powrotu do Włoch przez dwa, trzy lata. Nie powinno być jednak żadnych niespodziewanych zdarzeń. Negocjacje idą w dobrym kierunku - oświadczył Di Marzio.

To, że nie są to plotki, potwierdzają słowa trenera Marsylii. Andre Villas-Boas nie jest jednak pewny, kiedy ostatecznie zakończy się temat przenosin Polaka. - Milik? To skomplikowana operacja. Możliwe, że w ciągu kilku dni wszystko będzie już jasne. Ale nie wykluczone, że ta saga transferowa potrwa do ostatniego dnia okienka - zdradza trener.

Milik w Napoli miał lepsze liczby niż przyzwoite

W cztery i pół roku, pod wodzą trzech trenerów (pracował z Sarrim, Carlo Ancelottim i Gennaro Gattuso), Polak zdobył 48 bramek i zaliczył pięć asyst w 122 meczach. Niemal drugie tyle spotkań ominął.

48 bramek to wynik więcej niż przyzwoity, jeśli weźmiemy pod uwagę, że nie zawsze miał pewne miejsce w składzie i długo dochodził do siebie po operacjach kolan. Nikt jednak w Neapolu nie będzie płakać za Polakiem, bo obecnie trener Gennaro Gattuso może skorzystać z Driesa Mertensa (pięć goli i siedem asyst), Andrei Petagnii (pięć trafień i trzy asysty), a cały czas czeka na powrót do zdrowia Victora Osimhena, kupionego z Lille za blisko 70 mln euro. W kadrze jest także doświadczony Fernando Llorente, nie można też zapominać o bramkostrzelnych skrzydłowych: Lorenzo Insigne (dziewięć goli i cztery asysty) i Hirvingu Lozano (10 goli i cztery asysty).

Więcej o:
Copyright © Agora SA