Czarne chmury nad Xavim. Ekspert wydał wyrok ws. Barcelony

FC Barcelona już w środę 21 lutego przystąpi do rywalizacji z Napoli w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Pomimo słabej dyspozycji rywali - Katalończyków trudno stawiać w roli faworytów do wygrania dwumeczu. Zdaniem mediów powodem tego jest Xavi, który miał kompletnie zepsuć mistrzów Hiszpanii od rozpoczęcia obecnego sezonu. "To drużyna dysfunkcyjna" - czytamy o Barcelonie.

FC Barcelona jeszcze na początku sezonu prezentowała się całkiem nieźle i bez większych problemów awansowała do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Zdaniem mediów wówczas zespół był nawet w stanie imponować w pojedynczych meczach, a obecnie zatracił wszystko, co dobre. Winowajcą tej sytuacji wskazywany jest Xavi, który po sezonie opuści klub. 

Zobacz wideo Szef KSW zdradził, jak sprzedają się PPV na walkę Adamek - Chalidow

Xavi powodem dramatu FC Barcelony. Czarne chmury nad Hiszpanem

Niemiecki dziennikarz Raphael Honigstein uważa, że podczas meczu Barcelony z Napoli spotkają się dwie drużyny, które "mają poważne problemy". Cytowany przez Eurosport ekspert przekonuje również, że jeszcze kilka tygodni temu to Barcelona byłaby faworytem. 

"Na początku sezonu w wygranym 5:0 meczu z Antwerpią w Lidze Mistrzów widać było, o jakiej grze Barcelony marzył Xavi. Byli pomysłowi, kreatywni. Joao Felix wyglądał świetnie, Lewandowski strzelał,  Guendogan był absolutnie kluczowy" - przekonuje Honigstein. Jednak jego zdaniem po tym zespole nie ma już śladu i to właśnie z winy trenera. 

"Wszystko poszło w przeciwnym kierunku. Teraz są drużyną dysfunkcyjną. Ich trener na każdej konferencji prasowej znajduje mnóstwo powodów wskazujących, że nie chce tam być" - czytamy w opinii eksperta. Niemiec wprost stwierdza, że nic w Barcelonie "nie tworzy zwycięskiej kombinacji" i jest to również efekt ogłoszenia przez Xaviego odejścia po sezonie. 

Hiszpan ma tworzyć wokół siebie i zespołu "negatywne emocje", które nie sprzyjają tworzeniu nadziei na sukces. Szkoleniowiec swoim zdenerwowaniem na konferencjach prasowych i krytyką zespołu może mieć szkodliwy wpływ na zawodników, którzy od czerwca będą pracowali z kimś innym. 

Czy faktycznie FC Barcelona będzie miała problemy z Napoli, przekonamy się w środę 21 lutego o 21:00. Pierwszy mecz odbędzie się na Stadio Diego Armando Maradona w Neapolu. Rewanż zaplanowano na 12 marca w Barcelonie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.