Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Niespodzianka! Atletico przegrało w Bilbao! Barcelona przed wielką szansą!

Atletico Madryt przegrało na wyjeździe z Athletikiem Bilbao 1:2 w niedzielnym meczu 33. kolejki hiszpańskiej La Liga. Taki wynik sprawia, że już w środę FC Barcelona, wygrywając mecz zaległy z Granadą, może wyprzedzić drużynę Diego Simeone i zostać nowym liderem tabeli.

Jasne było, że Atletico, bez względu na wynik w San Mames, pozostanie po weekendzie liderem ligi hiszpańskiej. Problem w tym, że drużyna Diego Simeone z każdym tygodniem traci swoją przewagę nad najgroźniejszymi rywalami, która w pewnym momencie przekraczała nawet 10 punktów. 

Zobacz wideo Atletico pozostaje faworytem LaLiga? "To jest największy problem Barcelony"

W niedzielę, piłkarze z Madrytu grali w Bilbao z dołującym w ostatnim czasie Athletikiem, chcąc przerwać niemoc wyjazdową, gdzie Atletico wygrało po raz ostatni jeszcze w lutym. Od tego czasu lider La Liga remisował z Getafe i Betisem oraz przegrał z Sevillą. 

Atletico przegrało również w Bilbao, gdzie miało szansę przynajmniej na remis. Mecz dla piłkarzy Simeone rozpoczął się fatalnie, bo już po ośmiu minutach gry gospodarze prowadzili 1:0 po celnej główce Alexa Berenguera. Atletico nie grało najlepiej, ale w drugiej połowie przycisnęło i dążyło do wyrównania. To się udało na kwadrans przed końcem spotkania, gdy strzał głową Stefana Savicia po rzucie rożnym wpadł pod poprzeczkę bramki Athleticu. 

Griezmann z VillarrealBłysk Griezmanna, Barcelona dogonił Real w tabeli [WIDEO]

Choć druga połowa stała pod znakiem przewagi gości, ostatnie słowo należało do Lwów z Bilbao. Ponownie decydujący okazał się strzał głową, tym razem w wykonaniu Inigo Martineza. Piękna "główka" reprezentanta Hiszpanii zaskoczył Jana Oblaka w 86. minucie meczu i przesądził o wygranej Athleticu 2:1. 

Athletic Bilbao pokonał Atletico Madryt 2:1 i choć zespół Diego Simeone wciąż jest liderem La Liga, to już w czwartek może się to zmienić. Wtedy to rozpędzona FC Barcelona rozegra swój mecz zaległy z Granadą na Camp Nou, po którym może po wielu miesiącach ponownie wysunąć się na prowadzenie w lidze hiszpańskiej.

Więcej o: