Kuriozalna pomyłka sędziego! Piłkarze Sevilli byli już w szatni, gdy zmienił decyzję! [WIDEO]

Kuriozalny finał miał mecz między Sevillą a Granadą (2:1). Sędzia tego spotkania doliczył cztery minuty do drugiej połowy, ale zakończył mecz po upływie trzech! Po protestach piłkarzy Granady wezwał piłkarzy na murawę, aby dograć brakującą minutę.

Sevilla od początku meczu panowała nad Granadą. Już w 16. minucie gospodarze objęli prowadzenie, po rzucie karnym, pewnie wykorzystanym przez Rakiticia. Przewaga piłkarzy Julena Lopeteguiego rosła z każdą minutą, jednak w pierwszej połowie nie byli w stanie podwyższyć prowadzenia.

Zobacz wideo Bundesliga. Mainz - Bayern 2:1. Skrót meczu [ELEVEN SPORTS]

Brutalny faul na Leo MessimBarcelona przeżyła chwilę grozy po bandyckim faulu na Leo Messim

To udało się na początku drugiej połowy, gdy bramkę zdobył Ocampos. Wówczas piłkarze Granady rozpoczęli pościg za Sevillą. I choć długo dominowali, bramkę na 2:1 zdobyli dopiero w 90. minucie, gdy Soldado wykorzystał "jedenastkę". Sędzia doliczył do drugiej połowy cztery minuty, które dawały nadzieję gościem na wywiezienie choćby punktu.

Fatalny błąd sędziego meczu Sevilla-Granada

I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fatalna pomyłka sędziego spotkania. W 93. minucie postanowił on... zakończyć mecz. Po protestach piłkarzy Granady wezwał piłkarzy ponownie na murawę. Trwało to jednak kilka minut, gdyż piłkarze Sevilli byli już w szatni. Ostatecznie udało się dograć brakującą minutę, w której wynik już się nie zmienił - Sevilla wygrała 2:1.

Griezmann z VillarrealBłysk Griezmanna, Barcelona dogonił Real w tabeli [WIDEO]

Skąd jednak wziął się błąd sędziego? Wszystko wyjaśnił po spotkaniu Lucas Ocampos. - Sędziemu zatrzymał się zegarek. Myślał, że to już koniec spotkania. Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego - powiedział w rozmowie z dziennikarzami.

Więcej o: