Środowe granie w Lidze Mistrzów rozpoczęło się od dwóch meczów o godz. 18:45. Club Brugge u siebie zatrzymało niepokonaną dotychczas Aston Villę i wygrało 1:0 po bramce Hansa Vanakena z rzutu karnego. Z kolei w meczu dwóch ekip bez zwycięstwa Szachtar Donieck 2:1 ograł Young Boys Berno.
Klasycznie nie zabrakło hitowych spotkań. Jednym z nich była rywalizacja Interu Mediolan z Arsenalem. W pierwszym składzie gospodarzy wybiegł od pierwszej minuty Piotr Zieliński, a natomiast Jakub Kiwior rozpoczął mecz na ławce rezerwowych "Kanonierów".
Samo spotkanie nie było szczególnie porywające. Było uderzenie Denzela Dumfriesa w poprzeczkę, ale wszystko dopiero "ruszyło się" w samej końcówce, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka trafiła w rękę Mikela Merino. Inter otrzymał rzut karnego, do którego nie podszedł Piotr Zieliński (Polak zdobył dwie bramki z jedenastego metra w meczu z Juventusem), a Hakan Calhanoglu. Turek nie pomylił się i dał prowadzenie mistrzom Włoch.
W drugiej połowie Arsenal prowadził grę, ale nie był w stanie trafić do bramki strzeżonej przez Yanna Sommera. W 62. minucie z boiska zszedł Piotr Zieliński, którego zastąpił Henrich Mychitarian. Chociaż piłkarze z Londynu robili, co mogli, to nie zdołali doprowadzić do wyrównania i ponieśli pierwszą porażkę w tym sezonie LM.
Innym hitem było spotkanie dwóch drużyn, które bardzo rozczarowują w obecnej edycji Ligi Mistrzów i muszą poważnie wziąć się do roboty. Paryżanie od początku wyszli agresywnie na rywala i nagroda przyszła w 14. minucie, gdy fatalnie zachował się Clement Lenglet, a to wykorzystał Ousmane Debele, obsługując podaniem Warrena Zaire-Emery'ego, który zdobył bramkę na 1:0. Jednak już cztery minuty później było 1:1! W kuriozalnych okolicznościach piłka spadła pod nogi Nahuela Moliny, który z bliska zdobył bramkę. Można się było zastanawiać, czy piłka trafiła go wcześniej w rękę, ale po interwencji VAR-u Szymon Marciniak uznał tego gola.
W drugiej PSG całkowicie zdominowało drużynę Diego Simeone w drugiej połowie, oddało w całym meczu ponad 20 uderzeń, ale ponownie w Lidze Mistrzów zawiodła ich skuteczność. A Atletico? Atletico przetrwało ten napór i oddając w całym meczu zaledwie cztery strzały zdobyło bramkę na wagę zwycięstwa w ostatniej akcji meczu po uderzeniu Angela Correi i słabej interwencji Gianluigiego Donnarummy!
W innych środowych meczach Kamil Piątkowski wystąpił od pierwszej minuty w meczu RB Salzburg z Feyenoordem. Było to kolejne spotkanie drużyn, które nie miał jeszcze punkty w tej edycji Ligi Mistrzów. Ekipa z Austrii wygrała 3:1, a asystę przy drugim trafieniu zanotował reprezentant Polski.
Z kolei Brest dalej zadziwia. Francuski klub pozostaje niepokonany w Lidze Mistrzów i tym razem wygrał 2:1 na wyjeździe ze Spartą Praga. Tym samym niezmiennie znajduje się w czołówce europejskich rozgrywek.
Za to Atalanta wygrała na wyjeździe z VfB Stuttgart 2:0 i ciągle nie straciła bramki w tym sezonie Ligi Mistrzów. Jako ostatni swój mecz rozegrał Bayern Monachium. Spotkanie zaczęło się z opóźnieniem z powodu problemów komunikacyjnych w mieście. Bayern wygrał u siebie z Benficą skromnie, bo 1:0 po trafieniu Jamala Musiali w 67. minucie.
Komentarze (1)
Katastrofa PSG w Lidze Mistrzów! To była 93. minuta