"Bardzo słaby, nieefektywny. Miał problemy nawet z prostym przyjęciem piłki. Zostawiał dziurę w środku pola, którą musiał łatać Jakub Moder. Miał dwa strzały i jedno kluczowe podanie, ale finalnie nic z niego nie wyszło. Przeważnie miał spore problemy z wypracowaniem sobie dobrej pozycji. Zmieniony w 77. minucie. Kompromitacja, występ do zapomnienia" - w taki sposób dziennikarz Sport.pl Marcin Jaz oceniał Jakuba Piotrowskiego w spotkaniu Polska - Litwa.
Środkowy pomocnik reprezentacji nie zaliczy marcowego zgrupowania do udanych. W spotkaniu z Maltą już nie wystąpił. Jego licznik spotkań w narodowych barwach zatrzymał się póki co na 11 meczach i dwóch strzelonych golach.
Znacznie lepiej Piotrowski radzi sobie na niwie klubowej. W czwartkowe popołudnie rozegrał 90 minut w zespole Łudogorca Razgrad, którego po raz kolejny był kapitanem. Jego drużyna pokonała FK Krumowgrad 3:0, a reprezentant Polski zdobył w tym spotkaniu gola.
Piotrowski w 82. minucie znalazł się w polu karnym rywala i idealnie wykorzystał zagranie od Aguibou Camary i płaskim strzałem pokonał bramkarza gości Yanko Georgieva.
Dla Łudogorca była to już 21 wygrana w tym sezonie, a w lidze bułgarskiej rozegrano do tej pory 27 kolejek. Drużyna Piotrowskiego pewnie zmierza po mistrzostwo kraju. Nad drugim Lewskim Sofia ma aż jedenaście punktów przewagi.
Polak, który w Razgradzie występuje od lipca 2022 roku, ma już w tym sezonie pięć goli - licząc wszystkie rozgrywki. Do tej pory dla Łudogorca rozegrał 132 mecze, w których 25 razy trafiał do siatki i zanotował 20 asyst. Wygląda na to, że w Bułgarii odnalazł swoje piłkarskie miejsce na ziemi. Wywalczył tam już sześć trofeów - w tym dwa mistrzowskie tytuły.