Ostatnie miesiące dla FC Barcelony nie były zbyt dobre i spokojne. Zarówno na płaszczyźnie sportowej, jak i kadrowej. Największe zawirowania dotyczyły przyszłości Xaviego, który jeszcze w styczniu zapowiadał odejście wraz z końcem sezonu, a w kwietniu zmienił decyzję. Kiedy wydawało się, że ostatecznie pozostanie na stanowisku trenera, nagle rozwścieczony jedną z jego wypowiedzi Joan Laporta postanowił go zwolnić. Tym samym od kilkunastu dni nowym szkoleniowcem Barcelony jest Hansi Flick.
- Barcelona ma jedną z najlepszych akademii na świecie. Mają dobrą mieszankę doświadczonych oraz młodych i utalentowanych piłkarzy. Musimy sprawiać, aby stawali się coraz lepsi. Będziemy pracować nad tym razem z Deco i prezesem Laportą. Bardzo ważna jest dla mnie praca zespołowa, musimy trzymać się razem i skupiać się na naszych celach. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę to zrobić z tymi ludźmi - mówił Niemiec tuż po objęciu stanowiska po Xavim.
Ostatnio hiszpańskie media ustaliły, że Flick już na początku kadencji chce ściągnąć do zespołu nowego piłkarza do środka pola. Według Toniego Juanmartiego z katalońskiego "Sportu" jego ulubieńcem stał się Angelo Stiller. To 23-letni zawodnik VfB Stuttgart, które w niedawno zakończonym sezonie sięgnęło po wicemistrzostwo Bundesligi. Młody Niemiec znacząco przyczynił się do tego sukcesu. Łącznie rozegrał 36 spotkań, w których strzelił jedną bramkę i zanotował sześć asyst.
Stiller to środkowy pomocnik o bardziej defensywnym charakterze. Ponoć Hansiego Flicka uwiodły mobilność i profil 23-latka. Nowy trener Barcelony pragnie zobaczyć go od nowego sezonu w swoim zespole. Deco (dyrektor sportowy - red.) w najbliższym czasie ma rozpocząć działania ws. potencjalnego transferu. Na ten moment wartość Angelo Stillera oscyluje w granicach 20-25 milionów euro. Jego kontrakt z Stuttgartem jest ważny do końca czerwca 2027 roku. Co ciekawe, Flick doskonale zna piłkarza jeszcze za czasów, kiedy był asystentem pierwszego trenera Bayernu. W rezerwach niemieckiego klubu Stiller występował w latach 2010-2021. Gdyby tego było mało, dał mu nawet zadebiutować w Lidze Mistrzów w barwach pierwszej drużyny w grudniu 2020 roku, kiedy został już pierwszym szkoleniowcem.
Jednocześnie dziennikarz "Sportu" zaznacza, że według niego lepszą opcją na wzmocnienie środka pola Barcelony byłby transfer Mikela Merino - 27-letniego pomocnika Realu Sociedad, który w zakończonym sezonie do pięciu asyst dołożył aż osiem goli w 45 rozegranych spotkaniach. Za tego piłkarza wicemistrzowie Hiszpanii musieliby jednak zapłacić zdecydowanie więcej. To nie jedyne plany transferowe Hansiego Flicka na zbliżające się okienko.
Komentarze (0)
To ma być pierwszy transfer Flicka w Barcelonie. Ogromne zaskoczenie
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy - napisz pierwszy z nich!