Były reprezentant Polski skazany! To znany ekspert telewizyjny

Za kilka dni rozpoczną się mistrzostwa Europy. Turniej z różnych niemieckich stadionów relacjonować będą komentatorzy i eksperci TVP, w tym m.in. były reprezentant Polski Radosław Gilewicz. W poniedziałkowe popołudnie sensacyjne fakty nt. 53-latka opublikował Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski. Okazuje się, że Gilewicz został skazany za próbę wyłudzenia odszkodowania. Był wtedy asystentem Jerzego Brzęczka.

W poniedziałek reprezentacja Polski rozegra ostatni mecz towarzyski przed nadchodzącymi mistrzostwami Europy. Rywalem drużyny Michała Probierza będzie Turcja. We wtorek kadra poleci do Hanoweru, a w niedzielę w pierwszym spotkaniu Euro 2024 zmierzy się z Holandią. Wszystkie spotkania niemieckiego turnieju będzie można oglądać w Telewizji Polskiej, gdzie zatrudniony jest m.in. Radosław Gilewicz. 10-krotny reprezentant Polski będzie komentował mecze w parze z Maciejem Iwańskim.

Zobacz wideo Michał Probierz: Golf i gotowanie, nawet jak nie wychodzą, to sprawiają przyjemność

Radosław Gilewicz próbował wyłudzić pieniądze z ubezpieczenia. Przyznał się do winy

Kilka godzin przed sparingiem z Turcją na łamach portalu WP SportoweFakty ukazał się obszerny artykuł Szymona Jadczaka ws. Gilewicza. Dziennikarz śledczy ustalił, że 53-latek pod koniec stycznia tego roku został skazany prawomocnym wyrokiem za próbę wyłudzenia pieniędzy z odszkodowania. Jak to tego doszło?

W lipcu 2020 roku Radosław Gilewicz, który wówczas był asystentem selekcjonera Jerzego Brzęczka, trafił do Bogumiła P. - znajomego lekarza swojego kolegi, który oprócz leczenia zwichnięć i złamań "przy okazji" pomagał w uzyskiwaniu odszkodowań od firm ubezpieczeniowych. Był to czas pandemii COVID-19. Były reprezentant miał doznać urazu barku po niefortunnym upadku i uderzeniu w balustradę. Jadczak, powołujący się na ustalenia prokuratury, informuje, że "3 lipca 2020 r. Gilewicz zgłosił się do lokalnej przychodni, a 6 lipca 2020 r. pojawił się z opisywanym powyżej 51-letnim mieszkańcem Śląska u znanego nam już doktora Bogumiła P". 51-latek to człowiek, który brał udział w innych tego typu sprawach.

Pierwsza diagnoza wykazała zwykłe stłuczenie, jednak druga, pochodząca od znajomego lekarza "pomagającego w ubezpieczeniach", stwierdziła już złamanie. I to z przemieszczeniem. W listopadzie tego samego roku Gilewicz domagał się 30 tys. złotych, ale lekarz orzecznik firmy Saltus (firmy ubezpieczeniowej, w której Radosław Gilewicz wspólnie z kolegą z Tychów i innymi osobami zaopatrzył się w polisę) dostrzegł fałszerstwo i machlojki w orzeczeniu Bogumiła P.

Ubezpieczyciel nie wypłacił byłemu kadrowiczowi pieniędzy. W 2022 roku wszczęto śledztwo ws. masowych prób wyłudzeń, a kilka miesięcy później "prokurator postanowił postawić Radosławowi Gilewiczowi zarzuty oszustwa i posługiwania się dokumentami stwierdzającymi nieprawdę". W trakcie pierwszego przesłuchania ekspert TVP wszystkiemu zaprzeczał, jednak za drugim razem w towarzystwie obrońcy wyznał całą prawdę. Przyznał się do winy, dodając, że 51-latek ze Śląska i doskonale znany nam Bogumił P. mieli po prostu załatwić mu odszkodowanie.

Ostatecznie Radosław Gilewicz zaczął współpracować z prokuraturą, a dzięki  60. artykułowi kodeksu karnego jego kara została nadzwyczajnie złagodzona. Sąd w Tychach skazał byłego asystenta Brzęczka na 40 tys. zł grzywny i zwrot kosztów procesu. 23 stycznia 2024 roku wyrok się uprawomocnił. Warto dodać, że proces innych osób w tej sprawie nadal się toczy, co podkreśla Szymon Jadczak. W rozmowie z WP SportoweFakty Gilewicz przyznaje, że żałuje takiego obrotu spraw. Złożył wyjaśnienia i pomagał śledczym. Dodaje także, że "uwikłał się w tę historię ze względu na ograniczenia w leczeniu i badaniach diagnostycznych wynikające z pandemii COVID-19".

Radosław Gilewicz jest wychowankiem GKS-u Tychy. Najbardziej znany jest z występów w austriackich klubach Tirolu Innsbruck i Austrii Wiedeń, gdzie pięciokrotnie sięgał po mistrzostwo kraju. Karierę zakończył w 2011 roku w austriackim Lackenbach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.