Co za historia. Polak trafi do Bundesligi? W Ekstraklasie nikt go nie chciał

Nie od dziś wiadomo, że Bundesliga to niezwykle wymagająca liga, w której szczególnie w ostatnim trudno zaistnieć polskim zawodnikom. Obecnie w niemieckich klubach występuje łącznie czterech Polaków, jednak żaden z nich nie odgrywa w swoim zespole kluczowej roli. Niewykluczone, że niebawem na najwyższy poziom rozgrywkowy w Niemczech awansuje kolejny polski piłkarz, którego kilka lat temu nie chciała żadna drużyna ekstraklasy.

Robert Gumny, Dawid Kownacki, Jakub Kamiński oraz Marcel Łubik - oto polscy piłkarze, którzy w obecnym sezonie występują w różnych klubach na boiskach Bundesligi. Praktycznie żaden z nich nie może liczyć na pewne miejsce we wyjściowym składzie, co pokazuje, jak trudna dla polskich piłkarzy stała się niemiecka liga. Lada moment do grona wymienionych zawodników może dołączyć Adam Dźwigała, którego St. Pauli świetnie radzi sobie na zapleczu Bundesligi.

Zobacz wideo Skoki do wody. Robert Łukaszewicz z kwalifikacją olimpijską! "Moje marzenie sportowe się spełniło"

Adam Dźwigała zagra w Bundeslidze? Niemieckie media nie mają wątpliwości

Dźwigała jest związany z klubem z Hamburga od grudnia 2020 roku. Wówczas Polak trafił do St. Pauli na zasadzie wolnego transferu, po tym jak cztery miesiące pozostawał bez pracodawcy. W sierpniu wspomnianego roku piłkarz rozstał się z portugalskim Desportivo Aves, jednak nawet drużyny z ekstraklasy nie pokusiły się o jego darmowy transfer.

Do tej pory Adam Dźwigała rozegrał w barwach niemieckiego klubu 67 spotkań, w których strzelił dwie bramki i zanotował tyle samo asyst. Obecnie zespół Polaka idzie po awans do Bundesligi, będąc liderem na zapleczu najwyższego poziomu rozgrywek w Niemczech z pięcioma punktami przewagi nad drugim Kiel. 28-latek nie odgrywa kluczowej roli w zespole, jednak St. Pauli ceni sobie jego sumienność i oddanie klubowi. W tym sezonie Dźwigała w sumie 10 razy pojawił się na murawie, występując na defensywnych pozycjach.

Z ustaleń niemieckiej gazety "Hamburger Abendblatt" wynika, że St. Pauli chce przedłużyć kontrakt z polskim piłkarzem, który wygasa w czerwcu tego roku. Ponoć teraz piłeczka jest po stronie Adama Dźwigały. Jeśli były zawodnik Wisły Płock pogodzi się z losem przydatnego rezerwowego, najprawdopodobniej zostanie w zespole. Wówczas w przypadku awansu 28-latek będzie miał szanse na występy w Bundeslidze, co znacząco może podbić jego wartość rynkową, która oscyluje w granicach 400 tys. euro.

Na dziesięć kolejek przed końcem 2. Bundesligi St. Pauli z 48 punktami zajmuje na koncie zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Ostatnio ekipa z Hamburga przegrała jednak z przeciętnym Schalke 04 1:3. W kolejnym ligowym meczu klub Dźwigały zagra u siebie z Herthą Berlin.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.