Historia powrotu Lucasa Pereza do Deportivo La Coruna zaczyna przypominać gotowy materiał na film. Hiszpański napastnik przed kilkoma dniami zdecydował się na powrót do klubu z rodzinnego miasta. Był tak zdesperowany, że z własnej kieszeni pokrył połowę kosztów transferu, by wrócić do dawnego klubu. Od siebie dorzucił aż pół miliona euro. Więcej o tym pisaliśmy --> TUTAJ. Po przybyciu do Deportivo Perez został zapytany o aspekt ekonomiczny transferu. - Pieniądze? Dzięki pracy nie mam na co narzekać. Mam szczęście - odpowiedział krótko.
Na debiut w barwach Deportivo La Coruna nie musiał długo czekać. Ten przyszedł w minioną niedzielę przeciwko Unionistas. Jego przybycie do klubu wywołało taką radość, że na trybunach El Riazor zasiadło 23 tysiące kibiców, którzy dostali to, na co przyszli.
Do przerwy gospodarze nie potrafili przełamać obrony rywali, ale trzy minuty po przerwie stało się to, o czym pewnie wszyscy marzyli. Lucas Perez otrzymał górną piłkę od kolegi z zespołu, pobiegł sam na sam z bramkarzem, minął go i wpakował piłkę do siatki. Piłkarz zaczął całować herb na koszulce, a kibice wybuchli w szale radości.
W 65. minucie było już 2:0 po trafieniu z rzutu karnego, który wykorzystał Alberto Quiles. Wynik w doliczonym czasie ustalił bohater tego tekstu. Lucas Perez otrzymał piłkę w polu karnym i ustrzelił dublet, dzięki czemu mógł ponownie oddać się emocjom i świętować wymarzony powrót do piłkarskiego domu. Skrót spotkania i bramki Lucasa Pereza można zobaczyć na poniższym wideo:
Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl
- Emocje? Gdy wychodzę na boisko, to zawsze czuję motyle w brzuchu i czekam na początek meczu. To spotkanie było wyjątkowe, bo wróciłem do domu, wróciłem na El Riazor. Podobała mi się atmosfera na trybunach. To jest to, czego szukamy i czego chcemy. Niech kibice nas niosą swoim dopingiem. Kibicują cały mecz i to dodaje nam skrzydeł - mówił Perez po zakończonym spotkaniu.
Aktualnie Deportivo La Coruna gra na trzecim poziomie rozgrywkowym w Hiszpanii. W swojej grupie zajmuje czwarte miejsce i traci cztery punkty do lidera, którym jest Cordoba. Wygrana w grupie daje bezpośredni awans do drugiej ligi hiszpańskiej. Z kolei miejsca 2-5 gwarantują grę w barażach o awans. Wcześniej Perez był obecny w ekipie z La Corunii w sezonie 2017/18 - ostatnim, który spędziła na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Zagrał wówczas w 35 spotkaniach ligowych, strzelił 8 bramek i miał 6 asyst. Wcześniej grał tam przez dwa sezony przed transferem do Arsenalu w 2016 r.
Komentarze (0)
Sam zapłacił za swój powrót do klubu. Wrócił i strzelił dwa gole w debiucie [WIDEO]
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy - napisz pierwszy z nich!