Runjac oburzony pytaniem na konferencji. "Dlaczego miałbym się chować?"

Kosta Runjaić odniósł się do plotek dotyczących jego przejścia do Legii Warszawa. Niemiec nie ukrywał złości, kiedy usłyszał pytanie na temat jego weekendowej wyprawy do stolicy. - Dlaczego miałbym się chować? - zapytał.

- Jeśli nic się nie wysypie na ostatniej prostej, Kosta Runjaić zostanie nowym trenerem Legii - taką informację kilka dni temu podał na Sebastian Staszewski na Twitterze. Niemiec obecnie jest szkoleniowcem Pogoni Szczecin.

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Runjaić wściekły na plotki o przejściu do Legii. "Plotki pozostawiam panu"

- Dziś rano w warszawskim hotelu Regent doszło do spotkania trenera Kosty Runjaicia z przedstawicielami Legii Warszawa. Jeśli nic się na wysypie na ostatniej prostej, to 50-latek wkrótce zostanie nowym trenerem Legii - uzupełniał swoje informacje w poniedziałek Staszewski. Wcześniej donosił też o tym, że prowadzący zespół ze Szczecina trener wybrał się na majówkę do Warszawy i przyjechał do stolicy z całą rodziną.

W czwartek dziennikarz miał okazję zapytać trenera o pogłoski podczas konferencji, którą Pogoń zorganizowała przed sobotnim meczem ze Śląskiem Wrocław. Runjaić nie ukrywał swoje niezadowolenia po tym, jak usłyszał pytanie. - Plotki pozostawiam panu. Pan ma dużo fantazji i może dużo pisać na ten temat. Mogę potwierdzić, że byłem prywatnie z żoną w Warszawie - odpowiedział mocno poirytowany Kosta Runjaić.

Spartak - Napoli. Jak wygląda sytuacja w grupie C?Rosja ratuje swój futbol przed krachem. Zapłacić mają za to palacze, pijacy i hazardziści

Były piłkarz odniósł się do swojej podróży do stolicy. - Wiedziałem, że hotel, w którym przebywałem, jest główną siedzibą PZPN-u. Dlaczego miałbym się chować? Spotkałem przy tej okazji wiele osób z polskiej piłki, chyba nawet samego prezesa Cezarego Kuleszę przy windzie - tłumaczył 50-latek.

Szkoleniowiec nie krył żalu wobec mediów. Zarzucał, że rozpisują się na temat plotek dotyczących jego zmiany pracodawcy i o eskapadzie do Warszawy, a nie wspominają, że tydzień wcześniej był w szpitalu. Po konferencji Runjaić pokazał Staszewskiemu ślady po igłach na rękach, myśląc, że to zwiększy jego wiarygodność - czytamy w serwisie Interia Sport. 

Jeszcze wcześniej trener miał pretensje do dziennikarza. - Sam siebie pytam, dlaczego kiedy otrzymał pan takie informacje, nie zadzwonił pan bezpośrednio do mnie lub do naszego rzecznika. Pan ma prawo pisać to, co pan chce, podobnie jak ja mam prawo pisać historię Pogoni Szczecin i to właśnie robię - kontynuował Niemiec.

Pogoń Szczecin świetnie sobie radzi w tym sezonie. Drużyna Kosty Runjaicia na trzy kolejki przez końcem zajmuje trzecie miejsce i walczy o tytuł mistrzowski. Do liderującego Lecha traci trzy punkty. Sobotni mecz ze Śląskiem w stolicy Dolnego Śląska zaplanowano na 17:30. 

Więcej o: